Dyżury zawałowe przy ul. Wrocławskiej. Wielka innowacja już w październiku

Szpital Wojskowy w Krakowie świadczy usługi kardiologiczne w ramach dyżurów zawałowych. W październiku na ul. Wrocławską dotrze innowacyjny sprzęt, który jest w stanie zauważyć to, czego ludzkie oko nie widzi.

W Polsce każdego roku notuje się ok. 70-86 tysięcy zawałów serca. Choroba dotyka coraz młodszych pacjentów, przy czym ok. 10 proc. to osoby poniżej 45. roku życia.

Ostry zespół wieńcowy należy do stanów bezpośredniego zagrożenia życia. Interwencja powinna być wdrożona maksymalnie prędko od jego rozpoznania. Szybkość reakcji przekłada się bowiem w prosty sposób na mniejsze uszkodzenie mięśnia sercowego, mniejsze ryzyko wystąpienia pozawałowej niewydolności serca czy groźnych, komorowych groźnych zaburzeń rytmu, słowem na wydłużenie jakości, komfortu i samego życia.
dr n. med. Wojciech Zajdel, kardiolog, kierownik Ośrodka Interwencji Sercowo-Naczyniowych w szpitalu wojskowym w Krakowie

Promieniujący ból w klatce piersiowej

53-letni Piotr wiedział, gdy tylko poczuł ucisk w klatce piersiowej i ból promieniujący do lewej ręki wiedział, że zaczynają się poważne kłopoty. – Z tego, co wcześniej czytałem to klasyczne objawy zawału – mówi. 

Co działo się później? Telefon na pogotowie, badanie EKG jeszcze w domu i transport do szpitala na ul. Wrocławską. 

– Nie straciłem przytomności, ale to, co się działo od przyjazdu karetki, pamiętam urywkami. Najważniejsze, że teraz czuję się już dobrze. Co mnie zresztą zaskoczyło – przyznaje. – Jestem trochę osłabiony, ale czuję się dużo lepiej niż mógłbym przypuszczać po czymś takim. Czeka mnie jeszcze jedna koronografia i założenie stentów w drugiej tętnicy. Potem powrót do domu, rehabilitacja i niestety dieta – tłumaczy. 

Dyżur zawałowy
Dyżur zawałowy

Czym jest zawał serca?

Zawał serca, czyli ostry zespół wieńcowy (OZW), to martwica, obumarcie części mięśnia sercowego, spowodowana nagłym i całkowitym zamknięciem jednej z tętnic wieńcowych. To naczynia krwionośne, które odpowiadają za dostarczanie sercu tlenu i składników odżywczych. Kiedy przepływ krwi jest zablokowany, komórki serca zaczynają umierać. I wtedy pojawia się ból.

– Ból w klatce piersiowej o nieznanym dotychczas charakterze, ściskający, dławiący, o lokalizacji zamostkowej, który może promieniować do gardła, żuchwy, lewej okolicy barkowej, lewej ręki, któremu najczęściej towarzyszy poczucie lęku, niepokoju, czasem nudności, wymioty. To są typowe objawy zawału serca – tłumaczy dr Zajdel.

U kobiet i osób starszych, te objawy mogą być mniej typowe.

Jak wygląda kobiecy zawał?

Jak informuje Szpital Wojskowy w Krakowie, to mężczyźni są statystycznie bardziej narażeni na zawał niż kobiety. W przedziale wiekowym 40-44 lata, na każde 100 tysięcy mieszkańców zawał przechodzi średnio 121 mężczyzn i 25 kobiet. Po menopauzie, wraz ze zmianami hormonalnymi, ryzyko zawału u pań znacząco wzrasta. 

Obecnie rośnie również liczba zawałów u młodych kobiet. To już ok. 20 proc. pacjentów z zawałem serca przed 55. rokiem życia.

Warto pamiętać, że objawy zawału u kobiet są często mylone z innymi dolegliwościami, takimi jak niestrawność, zmęczenie czy objawy menopauzy. 

Objawy „kobiecego” zawału nie przystają zazwyczaj do tych charakterystycznych dla mężczyzn. Ból lub dyskomfort może pojawić się w górne części pleców, szyi lub szczęki. Towarzyszyć mu może skrajne, nieuzasadnione zmęczenie, nudności, zawroty głowy, a także ucisk lub pieczenie w klatce piersiowej, często mniej intensywne niż u mężczyzn. 

Warto też wiedzieć, że ból w górnej części brzucha, nadmierne zmęczenie czy problemy ze snem mogą pojawić się nawet na kilka tygodni przed wystąpieniem samego zawału.

Dyżur zawałowy
Dyżur zawałowy

Złoty standard diagnostyki

Jak informuje 5 Wojskowy Szpital Kliniczny z Polikliniką SPZOZ, tradycyjne metody diagnostyki, takie jak elektrokardiogram (EKG), echokardiografia (ECHO) czy badanie krwi na obecność troponiny, są kluczowe, gdy istnieje podejrzenie zawału. 

Troponina to białko, które uwalnia się do krwiobiegu, gdy mięsień sercowy ulega uszkodzeniu – niezależnie od podłoża, stąd ostateczna diagnoza np. zawału serca wymaga odpowiedniej interpretacji przez lekarza. Jej podwyższone stężenie, przy zgodności z obrazem klinicznym, w sposób jednoznaczny potwierdza zawał, ale jest to diagnoza "po fakcie" lub na szczęście „w trakcie”  zawału.

– Nowoczesne testy wysokiej czułości skracają czas diagnostyki z kilku do zaledwie 1-2 godzin od wystąpienia objawów – wyjaśnia Wojciech Zajdel.

Troponiny sercowe są dziś uznawane za „złoty standard”  w diagnostyce zawału serca. Istnieją też inne biomarkery, takie jak kinaza kreatynowa (CK-MB), mioglobina czy peptydy natriuretyczne (BNP/NT-proBNP), ale to właśnie troponina charakteryzuje się najwyższą czułością i swoistością w wykrywaniu martwicy serca.

Czy przewidywanie zawału jest możliwe?

Nadzieją dla chorych może być rozwój nowych biomarkerów, a przede wszystkim FAI (Fat Attenuation Index). Naukowcy z Oksfordu pod kierownictwem prof. Charalambosa Antoniadesa odkryli bowiem, że pewne markery stanu zapalnego w tkance tłuszczowej otaczającej tętnice wieńcowe mogą zwiastować zbliżający się zawał nawet z 90 proc. skutecznością, nawet kilka lat przed jego wystąpieniem.

Opracowane przez brytyjskich badaczy algorytmy sztucznej inteligencji analizują obrazy angio-CT (rodzaj tomografii komputerowej) i wyliczają FAI. Wygenerowana przez AI ocena ryzyka spowodowała zmianę planów leczenia w 45 proc. analizowanych przypadków. Udało się zapobiec ponad 20 proc. zawałów serca i 8 proc. zgonów i udarów mózgu. Sztuczna inteligencja zauważa zmiany niewidoczne dla ludzkiego oka.

FAI pozwala na zweryfikowanie tego stanu zapalnego w rejonie otaczającym naczynie, a to właśnie ten stan zapalny sugeruje rozwój miażdżycy i w przyszłości zawał, co udowodnili naukowcy z Oksfordu z prof. Charalambosem Antoniadesem na czele. Współpracujemy z nim przy okazji kupna najnowszego tomografu fotonowego, który ma dotrzeć do szpitala w październiku
Prof. Bartłomiej Guzik, kardiolog, dyr. 5 Wojskowego Szpitala Klinicznego w Krakowie.
Dyżur zawałowy
Dyżur zawałowy

Czy zawału można uniknąć?

Chcąc uniknąć zawału serca należy zwrócić uwagę na styl życia i popracować nad zmianą nawyków. Palenie papierosów, zła dieta, brak ruchu, nadwaga i otyłość, nadciśnienie i przewlekły stres to istotne czynniki ryzyka.

Substancje zawarte w papierosach uszkadzają naczynia krwionośne i drastycznie zwiększają ryzyko zawału. Aż 90 proc. osób, które przeszły zawał przed 40. rokiem życia, paliło papierosy. 

Ważne jest także ograniczenie spożycia tłuszczów nasyconych, soli i cukrów. W zdrowej diecie powinna się znaleźć dużo warzyw, owoców, produktów pełnoziarnistych i nienasyconych kwasów tłuszczowych (np. z oliwy z oliwek, awokado), a w zdrowym stylu życia – ruch. Zwłaszcza na powietrzu.

– Człowiek potrzebuje dużo ruchu. Serce, nasze ciało są do tego przyzwyczajone. Potrzebują ruchu, by móc funkcjonować prawidłowo. Choroby kardiologiczne nie rozwijają się podstępnie, tylko my nie chcemy zauważyć problem, czy zmienić styl życia, bo nieustająco jest coś ważniejszego od zdrowia. Owszem, zawał czy udar będą nas zaskakiwać, taka jest charakterystyka tych chorób – mówi prof. Guzik.