Dzieci bawią się w pyle

W Krakowie nie ma kto przywieźć piasku do piaskownic. Dzieci bawią się w pyle – zgłasza nasz Czytelnik. Podobnie mogą myśleć mieszkańcy sześciu dzielnic, w których nie został rozstrzygnięty przetarg na bieżące utrzymanie placów zabaw i zieleńców. Zarząd Infrastruktury Komunalnej i Transportu musiał rozpisać go ponownie.

Miesiąc opóźnienia

Plac zabaw opisywany przez pana Radosława mieści się przy ulicy Chałupnika, na Prądniku Czerwonym. To jedna z tych dzielnic, które będą musiały przynajmniej  miesiąc dłużej poczekać na uporządkowanie placów zabaw. Podobnie stanie się na terenie Grzegórzek, Prądnika Białego, Krowodrzy, Bronowic i Zwierzyńca. Jak można przeczytać w komunikacie na stronie Zarządu Infrastruktury Komunalnej i Transportu, zgłoszona w przetargu oferta przekraczała przeznaczoną na ten cel kwotę.

Jeśli tym razem uda się przeprowadzić przetarg, prace zaczną się od maja. Wtedy wykonawca będzie miał obowiązek wywieźć w całości stary piasek i przywieźć nowy. Potem, do końca września, będzie musiał utrzymywać piasek w czystości, a raz w miesiącu uzupełniać go do wysokości 10 cm poniżej odeskowania piaskownicy. Te wszystkie prace w pozostałych dzielnicach rozpoczęły się już w kwietniu.

Obowiązek jest, kontroli brak

Elżbieta Kuras, rzecznik Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Krakowie przypomina, że obowiązek utrzymania piaskownic w dobrym stanie obejmuje wszystkich zarządców nieruchomości, którzy mają place zabaw na swoim terenie. I to do nich w pierwszej kolejności należy zgłaszać wszelkie uwagi.

– Przepisy sanitarne nie określają dokładnie częstotliwości, jednak zalecenia Głównego Inspektora Sanitarnego mówią o potrzebie wymiany piasku przynajmniej raz, przed sezonem wiosenno-letnim oraz zabezpieczenie go przed zanieczyszczeniami i dostępem zwierząt – informuje Elżbieta Kuras.

Sanepid nie prowadzi jednak regularnej kontroli stanu piaskownic. Poza przyszkolnymi placami zabaw, które są regularnie sprawdzane, interwencje podejmuje się tylko po zgłoszeniu od mieszkańca. W minionym roku nie było w Krakowie ani jednego takiego przypadku, w poprzednich latach tylko po kilka. To o tyle zaskakujące, że w szkołach i przedszkolach to właśnie zły stan piaskownic jest jedną z najczęściej wykrywanych nieprawidłowości.