Dzień dobry LoveKraków.pl: 3,5 mln zł za transakcję, której nie było. Śledczy nie widzą problemu
Dzień dobry. Mamy pochmurny poniedziałek, 9 lipca, a w dzisiejszych wydaniach lokalnej prasy przeczytacie o kłopotach mieszkańców Olszanicy, którzy muszą zwrócić ponad 3 miliony złotych po nieudanej transakcji, poważnych kłopotach Szpitala im. Gabriela Narutowicza i konieczności budowy szpitala dla dzikich zwierząt.
Weekend na LoveKraków.pl:
Piszczek ma szansę być nowym Piątkiem. Cracovia kończy zgrupowanie http://sport.lovekrakow.pl/aktualnosci/piszczek-ma-szanse-byc-nowym-piatkiem-cracovia-konczy-zgrupowanie_26225.html
Alejka otoczy całe Błonia http://lovekrakow.pl/aktualnosci/alejka-otoczy-cale-blonia_26222.html
Miasto broni się w sprawie wypożyczalni samochodów elektrycznych http://lovekrakow.pl/aktualnosci/miasto-broni-sie-w-sprawie-wypozyczalni-samochodow-elektrycznych_26235.html
W Krakowie wieje "wiatr ze wschodu" [ZDJĘCIA] http://lovekrakow.pl/galeria/w-krakowie-wieje-wiatr-ze-wschodu-zdjecia_3874.html
Dzisiaj na naszym portalu:
Będzie łatwiej przejechać z wózkiem przy dworcu
Zabłocie piknikuje w obronie parku
Tylko 500 wniosków na wymianę pieca. Miasto się tego spodziewało
Przegląd prasy
Gazeta Wyborcza: Na ratunek dzikim zwierzętom
Dziennikarze krakowskiego dodatku do „Wyborczej” na pierwszej stronie piszą o sprawie, którą poruszaliśmy w ubiegłą środę tutaj. Chodzi o kłopoty z lokalizacją Ośrodka Rehabilitacji Dzikich Zwierząt. Przedstawiciele Fundacji Dzika Klinika, opiekującej się rannymi dzikimi zwierzętami chcieli otworzyć ośrodek w dwóch wytypowanych z Zarządem Zieleni Miejskiej lokalizacjach – rejonie Bonarki i Lasach Tynieckich, jednak miasto chce, by szpital powstał na poprzemysłowym terenie w nowohuckim Pleszowie.
Dziennik Polski: 3,5 mln zł za transakcję, której nie było. Śledczy nie widzą problemu
Redakcja „Dziennika” powraca do sprawy mieszkańców Olszanicy, którzy popadli w długi przez niezrealizowaną umowę sprzedaży działek. Ich kłopoty zaczęły się w 2004 roku, kiedy to w okolicy pojawiła się pośredniczka nieruchomości wypytująca o wolne grunty. Za nią pojawił się deweloper, z którym mieszkańcy podpisywali umowy sprzedaży. Mieszkańcy otrzymywali zadatki w wysokości kilkudziesięciu tysięcy złotych. W 2007 toku inwestor namówił ich na zmianę zapisów umowy mówiące o korekcie kar umownych. To otworzyło możliwość żądania zwrotu zadatków, gdyby nie doszło do sprzedaży. Tak też się stało, a prawny spadkobierca inwestora wykorzystał niekorzystne dla mieszkańców zapisy. Później uaktywniła się także pośredniczka, która zażądała prowizji od wartości całych transakcji. Nie dość, że mieszkańcy musieli zwracać po kilkanaście tysięcy złotych, do tego doszły kary umowne i odsetki. Sprawą zajęła się krakowska prokuratura, która umorzyła śledztwo. Mieszkańcy złożyli zażalenie do sądu, jednak ten przyznał rację śledczym.
Gazeta Krakowska: Mieli usunąć nerkę, zamiast tego wycięli jej zdrową śledzionę
Krakowski dziennik powraca do sprawy, o której jakiś czas temu pisały tabloidy. Chodzi o sprawę starszej kobiety, której lekarze ze Szpitala im. Narutowicza wycięli nie ten organ, co trzeba. Zamiast chorej nerki, usunięto jej zdrową śledzionę. Z nieoficjalnych informacji, do jakich dotarła gazeta wynika, że w czasie feralnego zabiegu przy stole operacyjnym nie było urologa, który miał być wezwany na Oddział Intensywnej Opieki Medycznej. Sprawą zajmuje się już prokuratura, zainteresował się nią także Rzecznik Praw Pacjenta. To nie koniec kłopotów miejskiego szpitala. Były radny miejski Dariusz Olszówka zarzuca dyrektor placówki, Renacie Godyń-Swędzioł, że ta przyjęła od niego łapówkę, gdy ten był pacjentem lecznicy. Ponadto, zarzuca Olszówka zarzuca lekarzom, że ci postawili błędną diagnozę. Krakowska przypomina też sprawę z 2012 roku, kiedy to zwłoki zmarłego pacjenta przechowywano w jednej z toalet.