Dziś mówią o niej: To ściek komunikacyjny. Aleja Słowackiego do zmiany

Miasto pyta mieszkańców, jak uzdrowić aleję Słowackiego. Pomysłów nie brakuje, a część z nich to rzeczy możliwe do zrealizowania w krótkim czasie.

Przyszłość kluczowej drogi

W mieście trwa debata na temat przyszłości alei Słowackiego. Ta newralgiczna droga jest istotnym fragmentem II obwodnicy Krakowa.

Urzędnicy zastanawiają się, jak poprawić jakość życia w sąsiedztwie tej kluczowej arterii. O wyrażenie swojego zdania poprosili stronę społeczną.

Zebrane opinie posłużą jako ważny materiał pomocniczy przy opracowywaniu przyszłych koncepcji zmian.
Urząd Miasta Krakowa

Mieszkańcy mogą wypowiedzieć się za pośrednictwem ankiety. Magistrat przypomina, że badanie opinii potrwa jeszcze tylko do 30 listopada.

W ankiecie krakowianie mogą wskazać największe problemy, jakie widzą na alei Słowackiego. Do wyboru są m.in. zbyt wąskie i zatłoczone przystanki, brak drzew oraz niewygodne przesiadki.

Przed miesiącem zorganizowany został również spacer badawczy.

To ściek komunikacyjny?

Aleja Słowackiego jest dziś przez niektórych nazywana ściekiem komunikacyjnym. Jej środkiem co prawda biegnie zieleniec, są ławeczki, ale mało kto chce odpoczywać pośród smrodu spalin i dobiegającego zewsząd hałasu.

Pomysłów na uzdrowienie sytuacji jest sporo. O części z nich mówi nam Kamil Bieniek z Koalicji Ruchów Krakowskich „Wspólnie dla miasta”. 

Sprawę analizuje szerzej, patrząc nie tylko na samą aleję Słowackiego, ale na całe Aleje Trzech Wieszczów. Zwraca uwagę, że są „jednym z najważniejszych ciągów dla komunikacji miejskiej, a także aglomeracyjnej i regionalnej”.

– To tu zjeżdżają się autobusy z całego Krakowa i podróżują tysiące pasażerów, a wśród 10 węzłów z największą wymianą pasażerską trzy znajdują się na alejach: pl. Inwalidów, Nowy Kleparz, Muzeum Narodowe – wyjaśnia Bieniek.

Jego zdaniem wszelkie zmiany na alejach powinny uwzględniać to, żeby autobusy mogły płynnie nimi przejeżdżać. Dodaje, że należy też zadbać „o odpowiednią pojemność przystanków czy wygodę przesiadek”.

Jako Koalicja Ruchów Krakowskich zgłosiliśmy kilka pomysłów, które mogą w tym pomóc. Dotyczy to np. Nowego Kleparza, gdzie możliwe są poszerzenie peronu autobusowego w kierunku Politechniki czy przebudowa prawoskrętu w ul. Prądnicką z wydzieleniem śluzy autobusowej. Będą większą wartością dodaną niż wcześniejszy, oprotestowany projekt lewoskrętu w Mazowiecką i, co ważne, nie będą wymagać żadnych wycinek.
Kamil Bieniek

Z budowy lewoskrętu Zarząd Dróg Miasta Krakowa zrezygnował m.in. w efekcie dużego oporu strony społecznej. 

Zdaniem urzędników inwestycja miała poprawić bezpieczeństwo i płynność ruchu. – Za pieniądze inwestora będzie zbudowany lewoskręt, który na końcu będzie służył wszystkim uczestnikom ruchu – mówił dla Radia Kraków wiceprezydent Łukasz Sęk.

Żeby czwarty pas mógł powstać, konieczne byłoby zlikwidowanie fragmentu zieleńca.

Ostatecznie urzędnicy stwierdzili, że nowe rozwiązanie z czasem przestałoby spełniać swoją rolę.

Wskazywali też na duże inwestycje, jakie chce realizować miasto:

„Plany dotyczące budowy Trasy Pychowickiej i Trasy Zwierzynieckiej oraz metra jasno pokazują, że w perspektywie najbliższych lat Aleje Trzech Wieszczów przestaną pełnić funkcję głównej osi komunikacyjnej samochodowej Krakowa”.

Mieszkańcy protestowali przeciwko budowie lewoskrętu, ponieważ oznaczałaby m.in. wycinkę drzew.

Remonty chodników i nasadzenia

Kamil Bieniek zwraca uwagę, że trwające konsultacje mają na celu wypracowanie wizji, jak aleje powinny wyglądać w przyszłości. W trakcie debaty mieszkańcy przedstawiają też pomysły, które można zrealizować w krótkim czasie.

Chodzi np. o remonty chodników, wygodniejsze przystanki, nowe nasadzenia czy wprowadzenie chociaż wąskich pasów zieleni izolacyjnej od strony chodnika i budynków – wskazuje nasz rozmówca.

Urzędnicy zapewniają: – Każdy głos ma realne znaczenie dla dalszego kształtowania przestrzeni naszego miasta.