Ekologia i jakość w wyborze mieszkania. Ideologia czy twarda kalkulacja?
Ekologia przestała być kwestią wyboru. Unijne dyrektywy i ich krajowe wdrożenia narzucają firmom coraz ostrzejsze normy dbałości o zasoby, oszczędność energii oraz wdrażanie rozwiązań przyjaznych środowisku. Branża budowlana dwoi się i troi, promując „zielone” innowacje, ale kluczowe pytanie brzmi: co na to nabywca? Czy krakowski klient faktycznie bierze pod uwagę dobro planety, czy może ostatecznym argumentem wciąż pozostaje stan konta?
Z raportu Living 2040 opracowanego przez Open Format wynika, że 62 proc. badanych oczekuje w swoich budynkach instalacji energooszczędnych, a 46 proc. wskazuje na inteligentne systemy ogrzewania i chłodzenia. Kluczowe są również kwestie odzyskiwania ciepła, panele słoneczne czy zbiorniki na deszczówkę. Co istotne, 49 proc. respondentów traktuje ekologię pragmatycznie – jako sposób na niskie koszty eksploatacji. Jak te deklaracje wypadają w krakowskiej praktyce?
Cena wciąż rządzi, ale...
– Z naszego doświadczenia wynika, że dla klientów najważniejsze pozostają: cena, lokalizacja i funkcjonalność mieszkania. Rozwiązania ekologiczne są coraz bardziej doceniane, ale rzadko stanowią jedyny powód zakupu – przyznaje Marcin Rams, prezes Dom Development Kraków.
Zaznacza jednak, że nie chodzi o samą ideologię, lecz o praktyczne korzyści.
Wyzwanie: Kto za to zapłaci?
Konrad Hernik, prezes MIX Group, uważa, że odpowiedzialny projekt zawsze wiąże się z chłodną kalkulacją. – W ofertach należy zakładać coraz większe nakłady na udogodnienia, co wprost zwiększa ich konkurencyjność. Obserwujemy jednak, że klienci nie chcą za nie dopłacać i liczą, że będą one zawarte w cenie – zauważa.
Ekspert wskazuje, że wyzwaniem jest wyważenie inwestycji tak, by pozostały użytkowe, ale nie obciążały zbytnio portfeli mieszkańców w przyszłości. Jako trafny przykład podaje zagospodarowanie dachów na strefy zielone.
Agnieszka Majkusiak dyrektor generalny ds. sprzedaży i marketingu z ATAL podkreśla, że choć cena i lokalizacja dominują, znaczenie ekotrendów rośnie wraz z nowymi regulacjami i wejściem na rynek pokolenia Z. „Zielona” i „niebieska” infrastruktura to dla dewelopera standard o wymiarze praktycznym – systemy retencji, ogrody deszczowe czy zielone dachy realnie obniżają koszty utrzymania części wspólnych.
Deweloper stawia na optymalizację energetyczną poprzez fotowoltaikę, pompy ciepła oraz wysokiej klasy stolarkę i docieplenia, co bezpośrednio przekłada się na niższe rachunki lokatorów za ogrzewanie i energię.
Standard, nie dodatek
Julia Bogdanowicz, wspólnik w Westa Investments, uważa, że nowoczesne standardy jakościowe przestały być opcją, a stały się wymogiem. Dziś klienci analizują inwestycję całościowo – od jakości materiałów po stacje ładowania aut elektrycznych.
– Polscy klienci są dziś znacznie bardziej świadomi. Nie szukają dróg na skróty, lecz jakości i komfortu, co jest w pełni zrozumiałe – mówi Bogdanowicz. Według niej w kwestii ekologii ideologia ustępuje miejsca pragmatyzmowi.
Jak dodaje, o zmianie priorytetów świadczą też pytania o standard wykończenia. – W naszych inwestycjach, m.in. w Prato Park czy Essa Kliny, każde mieszkanie wyposażamy w klimatyzację. To pokazuje, że komfort życia staje się równie ważny, jak sama lokalizacja – podsumowuje.
