Elle Woods w wersji polskiej, czyli premiera „Legalnej Blondynki”

Już w tą niedzielę w Teatrze Variete odbędzie się premiera spektaklu „Legalna Blondynka”. Jak już wiadomo, w rolę główną na zmianę będą wcielały się Barbara Kurdej-Szatan i Natasza Urbańska. - Trochę współczuję, że widzowie będą musieli podjąć decyzję, na który spektakl pójść – przyznaje Agnieszka Krajewska, koordynator ds. marketingu Teatru Variete. - Gdybym ja miała wybrać, to musiałabym rzucić monetą. Spektakle będą się różniły się ze względu na charaktery obu pań.

Spektakl „Legalna Blondynka” jest wystawiany po raz pierwszy nie tylko w Krakowie, ale i Polsce. Jest to niebywałe przedsięwzięcie ze względu na trudną logistykę oraz liczbę osób biorących w nim udział. Na samej scenie pojawi się prawie czterdzieści osób. Efekty pracy trwającej od trzech miesięcy są spektakularne. – Dla wszystkich pracowników teatru, jak i obsady były to miesiące trudne. Można powiedzieć, że mieszkamy w tym teatrze niczym aktorzy i cale zaplecze organizacyjne – opowiada Agnieszka Krajewska. – Kiedy przychodzą chwilę zwątpienia oglądam próbę. Jest to historia wciągająca, pełna humoru i wzruszeń. Zachwyca synchronizacja ruchu, dźwięku i świateł. Jednak to nie koniec pracy, ponieważ ona trwa cały czas.

Reżyser spektaklu, Janusz Józefowicz, jest niekwestionowanym królem musicali w naszym kraju. Kreuje musicalowy świat, a to, ze jest perfekcjonistą będzie można zobaczyć już w ten weekend. – Tworzymy coś wyjątkowego, a Kraków na to zasługuje. Chcemy, aby było to miejsce wyjątkowe – przyznaje Krajewska. Nasz budynek i socjotechnika to absolutnie powód do dumy.

Przypomnijmy, ze Teatr Variete mieści się w zabytkowym budynku byłego Kinoteatru Związkowiec, który został wzniesiony w 1938 roku. Jest on wpisany do rejestru zabytków.

Kurdej-Szatan czy Urbańska?

W rolę Elle Woods wcielą się dwie artystki: Natasza Urbańska i Barbara Kurdej-Szatan. Publiczność zdecyduje, która z nich okaże się bardziej przekonująca. Jednak Agnieszka Krajewska przyznaje, że spektakle będą się różniły między sobą ze względu na różne charaktery aktorek. - Widziałam większość prób , zarówno z Barbarą Kurdej-Szatan, jak i Nataszą Urbańską. Trochę współczuję, że ludzie będą musieli podejmować decyzje, na który spektakl pójść. Gdybym ja miała wybrać, to musiałabym rzucić monetą. Jednak to, co łączy dwie te odsłony to energetyczna muzyka.

Rewia już w lipcu

Od 16 do 26 lipca, po raz pierwszy od II wojny światowej, będzie można zobaczyć w Krakowie rewię. Do stolicy Małopolski, z paryskiego Lido, zawita Aleksandra Kedzierska – Fontaine wraz z zespołem. Będzie to spektakl La Rêve (marzenie), który zapewne będzie prawdziwym widowiskiem teatralno-tanecznym. Artystki rewiowe zatańczą na dziewięciocentymetrowych szpilkach, będą również nosiły pióra, które ważą do dwudziestu kilogramów. – Chcemy, aby ktoś, kto przekroczy próg naszego teatru znalazł się w innym świecie. Świecie, w którym jest luksusowo, wyjątkowo i gdzie każdy czuje się dobrze, jak w marzeniu. I to jest kwintesencja naszego motywu przewodniego „Wyobraź sobie…”. My pokażemy te marzenia na scenie.

W spektaklu La Rêve jeden z utworów będzie wykonywany do muzyki Fryderyka Szopena. Świadczy to o tym, że artystki rewiowe mają świadomość miejsca, do którego przyjeżdżają oraz o tym, ze jest to spektakl stworzony specjalnie dla widzów polskich.

Na jesień zaplanowano premierę spektaklu wymykającego się ramom jednoznacznych definicji. Twórcą „Scared to Heath” („Przestraszony na śmierć”) jest Ron Aldridge, który znany jest ze swoich zabawnych i zaskakujących produkcji.

-Mamy tremę przed otwarciem, bo najważniejsi są widzowie- podsumowuje Krajewska. - Oczekiwania są ogromne. Mamy nadzieję, że im sprostamy.