Emocjonujący pojedynek na dole tabeli. Wolski ma pomóc Wiśle
Wisła Kraków, która od ośmiu spotkań nie potrafi odnieść zwycięstwa, gra u siebie w meczu o sześć punktów z Podbeskidziem Bielsko-Biała. Obie ekipy mają po 24 punkty na koncie i tylko różnica bramek decyduje o tym, że Biała Gwiazda nie znajduje się jeszcze w strefie spadkowej. Początek spotkania o godz. 20:30.
Spokojny trener
– Trener Tadeusz Pawłowski ma nasze pełne zaufanie. Tyle co rozpoczęliśmy z nim pracę. Uważamy za rzecz nieprawdopodobną, by po dwóch meczach rozpoczynać dyskusje nad zmianą trenera – zaznacza prezes Wisły Kraków Piotr Dunin-Suligostowski i dodaje – Stanowczo oświadczam, że takiego tematu u nas nie ma, a trener ma nasze pełne poparcie.
O ile zgodnie z zapowiedziami prezesa krakowskiego klubu trener Pawłowski o posadę może być spokojny, to jednak seria ośmiu meczów bez zwycięstwa na pewno spędza mu sen z powiek. Choć na większość tych spotkań nie miał wpływu, bo wówczas jeszcze w Wiśle nie pracował, to jednak dwa ostatnie mecze pokazały, że wiosną drużynie z R22 wcale nie wiedzie się lepiej. – Wiemy, że nasza sytuacja w tabeli nie wygląda ciekawie. W dalszym ciągu wierzę, w to, co robię. Proszę tylko o odrobinę cierpliwości – tłumaczy opiekun Białej Gwiazdy.
Wykartkowani
Wisła nie dość, że od kilku kolejek gra z nożem na gardle, to ciągle dostaje kolejne ciosy w postaci kontuzji lub żółtych kartek. Z powodu nadmiaru kartek nie zagrają dwaj podstawowi stoperzy Arkadiusz Głowacki i Richard Guzmics. Zamiast nich wystąpi duet Uryga-Sadlok. – Zapewniłem Alana Urygę, że ma moje poparcie. To młody zawodnik, dla którego każdy mecz jest lekcją. On sporo nad sobą pracuje – zaznacza trener Pawłowski.
Z powodu kontuzji nie wystąpi strzelec pierwszego od 534 minut gola dla Wisły Wilde-Donald Guerrier, który po meczu z Górnikiem Łęczna nie wyszedł jeszcze ze szpitala. Haitańczyk nie dokończył poniedziałkowego spotkania i opuścił boisko na noszach. Jego miejsce zajmie nowy nabytek Białej Gwiazdy. – Rafał Wolski brał już udział w zajęciach. Pokazał, że jest zdolny do gry i myślę, że pomoże nam wygrać – ocenia formę byłego legionisty szkoleniowiec.
Siedmiu wspaniałych
Ratunkiem dla Wisły mogą okazać się zawodnicy pozyskani w zimowym oknie transferowym. W sumie Biała Gwiazda zakontraktowała siedmiu piłkarzy, z których Rafał Pietrzak, Zdenek Ondrasek i Witalij Bałaszow to pewne punkty drużyny trenera Pawłowskiego. Patryk Małecki i Krzysztof Drzazga póki co czekają na swoje poważne szanse. Do tego grona w tym tygodniu dołączyli Rafał Wolski i Petar Brlek.
Chorwat został zakontraktowany dopiero w sobotę. Z bielszczanami jeszcze nie zagra, ale już zapowiada walkę o wyjściową jedenastkę. – Jestem typowym środkowym pomocnikiem. Mogę grać zarówno na pozycji bardziej cofniętego pomocnika, jak również tego, który ma więcej zadań w ofensywie – przedstawia się Brlek.
Ograli mistrza
Podbeskidzie jest w strefie spadkowej, lecz wiosną zdobyło dwa punkty więcej niż Wisła. Przed tygodniem pokonali obecnego mistrza Polski aż 4:1. – Spotkanie z Lechem to najlepszy ich mecz w tym sezonie. Jest to rutynowana drużyna, która walczy i dobrze gra z kontry. Ma wielu doświadczonych zawodników, ale mimo to możemy z nimi wygrać – zapewnia trener Pawłowski.
– Chcemy nie sprzedać tanio skóry. Mamy swój plan na ten mecz – zapewnia w klubowych mediach trener Górali Robert Podoliński. Jednak Podbeskidzia podobnie jak Wisły problemy nie omijają. W Krakowie nie zagra Adam Mójta, który odnotował świetny występ w starciu z Lechem. Lewy obrońca zaliczył aż trzy asysty.