„Epidemia kolesiostwa” w małopolskim sanepidzie. „Może to budzić uzasadnione wątpliwości”
Już trzech polityków „Koalicji 15 października” zasiada we władzach małopolskiego sanepidu. Dziennikarze Rynku Krowoderskiego alarmowali, że dochodzi tam do „epidemii kolesiostwa”.
Przegrał, ale wygrał. Tak zostaje się dyrektorem
Sprawdźmy.
Dyrektorem Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Krakowie jest Andrzej Hawranek, polityk Platformy Obywatelskiej, w przeszłości radny miejski. Obecne stanowisko objął mimo tego, że przegrał konkurs.
Takie rozstrzygnięcie nie przeszkodziło wojewodzie małopolskiemu Krzysztofowi Klęczarowi (PSL) w tym, żeby zarekomendować Hawranka na szefa sanepidu.
Poseł Polski 2050 Rafał Komarewicz taką sytuację określa mianem niepokojącej.
Wiercińska jest doktorem nauk medycznych. W przeszłości była związana z Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego, gdzie pracowała w zakładzie epidemiologii i badań populacyjnych.
Przypomnijmy, że umowa „Koalicji 15 października” zakładała m.in. odpolitycznienie spółek Skarbu Państwa. „W największych polskich firmach muszą pracować najlepsi specjaliści i managerowie, a nie osoby wybierane z klucza partyjnego lub rodzinnego” – podkreślano.
Jak jednak w Poranku TOK FM powiedział ostatnio poseł Komarewicz, „nie ma przyzwolenia z góry na zmiany w przepisach, dotyczących odpartyjnienia spółek skarbu państwa”.
Klucz partyjny czy kompetencje?
Wróćmy do małopolskiego sanepidu, który jest państwową instytucją. Funkcję zastępcy dyrektora ds. bezpieczeństwa pełni tam Marek Gajowy, polityk Polskiego Stronnictwa Ludowego. Z kolei zastępcą dyrektora ds. ekonomiczno-administracyjnych jest związany z Platformą Obywatelską Krzysztof Marcinkiewicz.
– Ich związki odpowiednio z Polskim Stronnictwem Ludowym oraz Koalicją Obywatelską mogą budzić uzasadnione wątpliwości co do tego, czy przy obsadzaniu stanowisk kierowano się wyłącznie kryterium kompetencji i doświadczenia zawodowego – komentuje poseł Komarewicz.
W sanepidzie bronią panów Gajowego i Marcinkiewicza, zapewniając o ich odpowiednich kompetencjach.
– Pan Gajowy jest doktorem nauk technicznych, od 19 lat związanym z Akademią Górniczo-Hutniczą im. Stanisława Staszica w Krakowie poprzez Wydział Fizyki i Informatyki Stosowanej, gdzie posiadł wiedzę z zakresu oddziaływania radiacyjnego oraz inżynierii mechanicznej i robotyki. Na wyżej wymienionej uczelni w 2018 roku uzyskał tytuł doktora – zapewnia nas Dominika Łatak-Glonek, rzeczniczka prasowa Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej.
Dodaje, że Marek Gajowy posiada również doświadczenie samorządowe, które zdobył podczas sprawowania różnych funkcji, m.in. pełniącego obowiązki wójta gminy Spytkowice.
– Koordynował, jako kierownik ds. badawczo-rozwojowych, projekty badawcze i wdrożeniowe, w tym projekty współfinansowane ze środków UE oraz NCBiR, obejmujące kluczowe zagadnienia inżynierii mechanicznej, skupione na ochronie przed negatywnymi skutkami oddziaływania drgań niskoczęstotliwościowych na organizm człowieka. Sprawy bezpieczeństwa i higieny pracy w zarządzaniu takimi projektami stanowią ich kluczowy element – dodaje Łatak-Glonek.
W małopolskim sanepidzie polityk PSL-u jest odpowiedzialny za kwestie związane z bezpieczeństwem. Rzeczniczka zwraca uwagę, że Gajowy koordynował m.in. działania w zakresie ochrony ludności i obrony cywilnej, w tym największe od lat ćwiczenia obronne „Współpraca 2025”.
Ponad milion złotych dla sanepidu
Rzeczniczka wymienia też kompetencje Krzysztofa Marcinkiewicza.
– Dotychczas pełnił samodzielne oraz kierownicze funkcje, m.in. w administracji publicznej – podkreśla.
Marcinkiewicz to absolwent Wydziału Zarządzania i Komunikacji Społecznej Uniwersytetu Jagiellońskiego. Jak wylicza Łatak-Glonek, ukończył liczne kursy i szkolenia, organizowane m.in. przez Krajową Szkołę Administracji Publicznej oraz Narodowy Bank Polski.
– Aktualnie finalizuje podyplomowe studia menadżerskie na Uniwersytecie Ekonomicznym w Katowicach – dodaje rzeczniczka.
W małopolskim sanepidzie koordynuje „komórki niemedyczne”. Ma też udział „w planowaniu finansowym oraz inwestycyjnym”.
Łatak-Glonek zapewnia, że przygotowane przez Marcinkiewicza programy inwestycyjne umożliwiły zakup specjalistycznej aparatury do badań skażeń radiacyjnych ujęć wody pitnej.
– Wdrożone przez niego rozwiązania organizacyjne przyczyniły się do podniesienia komfortu pracy oraz osiągnięcia istotnych oszczędności finansowych – dodaje rzeczniczka.
I podkreśla: – W ciągu ostatnich miesięcy dzięki staraniom panów Marcinkiewicza i Gajowego Wojewódzka Stacja Sanitarno-Epidemiologiczna w Krakowie pozyskała ponad milion złotych z budżetu centralnego na realizację zadań inwestycyjnych, badawczych i szkoleniowych.
Brak konkursów, posłanka z interwencją
W małopolskim sanepidzie Marek Gajowy został zatrudniony na stanowisku starszego specjalisty, na podstawie umowy o pracę, a następnie powierzono mu pełnienie obowiązków wicedyrektora ds. bezpieczeństwa. Tak samo było w przypadku Krzysztofa Marcinkiewicza.
Na zajmowane przez nich stanowiska nie zostały przeprowadzone konkursy. Sanepid twierdzi, że prawnie nie było takiego obowiązku. Decyzję o zatrudnieniu podjął „kierownik jednostki”.
Interwencję w tej sprawie zapowiada posłanka Lewicy Daria Gosek-Popiołek.
W sanepidzie twierdzą, że w jego strukturach zatrudnione są osoby o „różnych poglądach i afiliacjach politycznych, co pozostaje bez wpływu na sposób realizacji ich obowiązków”.
– Przynależność partyjna lub światopoglądowa nie może stanowić kryterium ani przeszkody w zatrudnieniu – podkreśla Dominika Łatak-Glonek.
Zastępcą Andrzeja Hawranka jest lek. med. Maciej Klima, który w przeszłości pełnił funkcję wojewody małopolskiego, jak również senatora z ramienia Prawa i Sprawiedliwości.