Euro 2016. Bartosz Jurecki: Ponieśli nas kibice

– Na początku gra nam się nie układała, był chaos, graliśmy zbyt pasywnie w obronie. Najważniejsze jest jednak zwycięstwo – mówi Bartosz Jurecki po wygranym przez Polskę meczu z Serbią (29:28) na mistrzostwach Europy.

Michał Knura, LoveKraków.pl: Początek meczu przespaliście.

Bartosz Jurecki: Często jest tak, że przegrywamy na początku, gra nam się nie układa. Tak było również z Serbią, poza pierwszymi pięcioma minutami. Później zaczął się chaos, graliśmy zbyt pasywnie w obronie.  Przerzuciliśmy parę „setek”, było trochę nerwów.

Cel jednak osiągnęliście. Dea punkty są wasze.

Myślę, że z meczu na mecz będziemy się rozkręcać. Jestem pewien, że w dalszej rywalizacji będziemy wyglądać coraz lepiej.

W pierwszej połowie mieliście duże trudności z zatrzymaniem Petara Nenadicia.

Jest szybkim zawodnikiem, ma duży repertuar rzutów Na zbyt wiele pozwalaliśmy na początku, stąd te bramki. Najważniejsze jest zwycięstwo. Dziękujemy kibicom, niesamowicie nas nieśli. Zapraszamy na kolejne mecze. Wszyscy razem się cieszymy.