Euroliga i walka o Puchar Polski przy Reymonta. Napięty terminarz koszykarek

W weekend Wisła Can-Pack Kraków zagra przed własną publicznością o jedenasty w historii Puchar Polski. Wcześniej jednak, w czwartek, koszykarki czeka euroligowy mecz we Włoszech. Podróż i prawdopodobnie trzy mecze w cztery dni będą dla mistrzyń Polski sporym wyzwaniem.

Emocje od piątku do niedzieli

– Dobra postawa w turnieju finałowym Pucharu Polski jest dla nas w tych dniach priorytetem – mówi trener wiślaczek Jose Hernandez. Ostatni raz krakowianki tryumfowały w tych rozgrywkach dwa lata temu, a przed rokiem odpadły w półfinale ze Ślęzą Wrocław.

Wisła jest faworytem Final Six, przewodzi tabeli Basket Ligi Kobiet, a do tego turniej odbędzie się w jej hali przy ulicy Reymonta 22. – Jestem szczęśliwy, że finał zostanie rozegrany w naszym starym obiekcie z ogromnymi tradycjami. Naszą ambicją jest wygrana, ale z takim zamiarem przyjadą do Krakowa wszystkie drużyny. Każdy chce bić mistrza – mówi Piotr Dunin-Suligostowski, prezes Towarzystwa Sportowego Wisła.

Pierwsze mecze odbędą się już w piątek. W ćwierćfinałach Ślęza Wrocław zmierzy się z Pszczółką Polski-Cukier AZS UMC Lublin (początek o godzinie 17.30), a InvestInTheWest AZS AJP Gorzów Wielkopolski powalczy z Pomarańczarnią MUKS Poznań (godzina 20). Zwycięzca pierwszego spotkania zagra w sobotę w półfinale z CCC Polkowice (godzina 16), a lepszy z drugiej pary będzie rywalem Wisły Can-Pack (godzina 18.30). Niedzielny finał rozpocznie się o godzinie 20.

Kontuzje i powrót Rumunki

Biała Gwiazda będzie miała bardzo pracowity koniec tygodnia, bo przed występem w Pucharze Polski czeka ją mecz w Eurolidze. W czwartek o godzinie 20.30 mistrzynie Polski zmierzą się na wyjeździe z Familą Schio. – Terminarz rzeczywiście jest bardzo napięty. Dobrze się złożyło, że współorganizujemy turniej finałowy PP i z Włoch możemy wrócić do Krakowa. Podróż do innego polskiego miasta byłaby bardzo trudna logistycznie – podkreśla prezes Dunin-Suligostowski.

Sytuacja kadrowa Wisły nie jest najlepsza. Wciąż kontuzjowane są Małgorzata Misiuk, Ewelina Kobryn i Magdalena Puter. W ostatnim ligowym meczu krakowianek na ławce zasiadła rumuńska skrzydłowa Claudia Pop, która od października zmagała się z kontuzją ścięgna Achillesa. Sztab szkoleniowy powoli wprowadza ją w trening i na grę musi jeszcze poczekać.

Bilety na mecze Pucharu Polski można kupować na stronie kupbilet.pl. Wejściówki na jeden dzień kosztują 5 (ulgowe) i 10 złotych (normalne). Karnety na wszystkie dni rywalizacji można kupić za 12 (ulgowe) i 25 złotych (normalne).