Ewakuacja w Bronowicach. Pocisk w mieszkaniu, ludzie w autobusie

We wtorek po godzinie 22 policjanci ewakuowali mieszkańców kamienicy na terenie Bronowic. Służby otrzymały zgłoszenie od jednej z lokatorek, że kilka dni temu jej syn przyniósł do domu skrzynkę z przedmiotem przypominającym pocisk.

Na czas nocnej akcji zostało ewakuowanych kilkunastu mieszkańców budynku. Policjanci potwierdzili, że pocisk, który zaniepokoił matkę, może stanowić zagrożenie. Znajdowały się tam także inne przedmioty przypominające broń i amunicję. Po sprawdzeniu okazało się, że nie posiadają one cech bojowych.

Kluczowa będzie ekspertyza

23-latek został zatrzymany w jednym z okolicznych sklepów. Oświadczył, że jest pasjonatem militariów i działa w grupie rekonstrukcyjnej, stąd ma tyle przedmiotów o charakterze militarnym. W związku z tym, że jeden z przedmiotów budził wątpliwości co do legalności jego posiadania, został zabezpieczony i zostanie poddany badaniom. Po zakończonych czynnościach, przed godziną 3 w nocy, ewakuowane osoby mogły bezpiecznie powrócić do swoich domów. Dalsze decyzje uzależnione będą od wyniku ekspertyzy zabezpieczonego przedmiotu.

MPK przyszło z pomocą

W czasie policyjnych działań część ewakuowanych mieszkańców przebywała w podstawionym autobusie MPK. „Kiedy jest potrzebna pomoc i wsparcie dla mieszkańców, jesteśmy gotowi. Wczoraj ok. 23.30, do Głównej Dyspozytorni Ruchu wpłynęła prośba z Centrum Zarządzania Kryzysowego o podstawienie autobusu, w celu ewakuacji mieszkańców jednego z bloków na czas działania służb. Akcja służb trwała do godziny 2.50, a w tym czasie nasz autobus stał się miejscem schronienia w godzinach nocnych dla siedmiu osób. Mieszkańcy mogli liczyć na wsparcie także inspektora ruchu MPK” – poinformował miejski przewoźnik.