Farma w środku miasta

Społeczność farmerów miejskich rozwija się od 2014 roku. Inicjatywę zapoczątkowali studenci Uniwersytetu Jagiellońskiego.

Od trzech lat Fundacja All In użytkuje tereny przy Dolnych Młynów, na których teraz prowadzi miejskie uprawy. Niedługo potem pod opiekę Fundacji kdostały się kolejne obszary. – Czasami odchodzimy też od ekologicznej formy projektu, by po prostu się spotkać i zintegrować – mówi Maciej Sroczyński, członek Fundacji All In.

W ten projekt jest też zaangażowane 18 partnerskich szkół średnich. – Te osoby mogą odbyć lekcje biologii w praktyce – zauważa Sroczyński.

Wiele korzyści

Do grona farmerów miejskich może dołączyć każdy, kto ma na to ochotę. Sroczyński podkreśla, że inicjatywa prowadzenia farm w środku miasta, oprócz ekologicznych, ma też i inne korzyści. Miejscy farmerzy nie tylko uprawiają ogródki w środku miasta, ale też wymieniają się doświadczeniami i spotykają się, by się zintegrować.

– Można nie tylko zrobić coś dobrego dla przyrody, ale też poznać wspaniałych ludzi, którzy chcą wymieniać się swoimi doświadczeniami, którzy potem pochwalą się swoimi plonami – tłumaczy Sroczyński. – Zależy nam również na tym, by tworzyć tę społeczność. Nie tylko rzucamy materiał na nasze kanały, ale też żywo rozmawiamy, wymieniamy się zdjęciami – dodaje.

Jak to działa?

Fundacja All In przy projekcie Urbanfarm współpracuje z Zarządem Zieleni Miejskiej. Specjaliści z ZZM służą radą w zakresie uprawy roślin. Swoją wiedzą chętnie dzieli się Bożena Szewczyk-Taranek, która uczestniczy również w trwającej akcji Urbanfarm na balkonach – zostań miejskim farmerem.

By zostać miejskim farmerem, należy napisać do fundacji All In na Facebooku lub dołączyć bezpośrednio do grupy. – We wszystkich publikowanych przez nas materiałach są odpowiednie linki. Można przeczytać i kliknąć w odpowiedni – wyjaśnia Sroczyński. – Wystarczy okazać zainteresowanie w jakiejkolwiek formie – dodaje.

Farmy miejskie

Na Dolnych Młynów zlokalizowane są dwie farmy Fundacji All In. Na jednej z nich znajduje się nawet szklarnia. Uprawy składają się nie tylko z roślin wyhodowanych przez miejskich farmerów. – Cały zeszły sezon poświęciliśmy na ratowanie roślin, które są wyrzucane przez sklepy – wyjaśnia Sroczyński.

Na farmach miejskich można znaleźć różne rośliny, zarówno uprawne, jak i ozdobne.