Festiwal filmów animowanych po raz ostatni w Krakowie?

W dniach 15-17 lipca odbędzie się VI edycja przeglądu Krakow Summer Animation Days. Codziennie na Małym Rynku od godziny 21:30 wyświetlane będą najlepsze filmy polskiego i światowego kina animacji. Wszystkie projekcje można zobaczyć bezpłatnie.

W programie znajdują się między innymi zwycięskie produkcje festiwalu Etiuda&Anima z roku 2013 oraz czołówki filmowe najważniejszych światowych przeglądów animacji, w tym słoweńskiego festiwalu ANIMATEKA. Specyfiką tegorocznej odsłony jest osobny moduł poświęcony animacji kobiecej – osobno z Polski i świata.


Dlaczego animacja kobieca?

– W ostatnich latach coraz więcej kobiet realizuje filmy animowane, szczególnie krótkometrażowe. Obecność kobiet i dziewcząt jest w tej branży nieporównywalnie większa niż w poprzednich latach. Być może jest to kwestia instytucjonalna – coraz więcej dziewczyn studiuje na ASP w Polsce i za granicą, stąd też te zmiany ilościowe – mówi dr Bogusław Zmudziński, dyrektor artystyczny Etiuda&Anima.

Kobieca wrażliwość przekłada się na treść animacji, stąd stworzenie przez organizatorów osobnej kategorii.

– Kobiety cechują się niezwykłą wrażliwością i odwagą. W swoich filmach dokonują rozliczeń związanych z życiem, również rodzinnym, częściej podejmują także tematy drastyczne, a to wynika właśnie z odwagi. W krakowskich animacjach wyraźnie to się zarysowuje – dodaje Zmudziński.


Zobacz filmy na Małym Rynku

– W tym roku pokażemy wyjątkowy horror fantasy z kukiełkami, mroczny i ciemny - idealny do wyświetlania po zmroku – mówi o filmie „O Apóstolo” Marta Chwałek, koordynator projektu Krakow Summer Animation Days.

W pierwszy dzień przeglądu będzie można zobaczyć 25-minutowy film Miłosza Kozioła, zrealizowany specjalnie na tę okazję. – Nie mówi on o historii festiwalu, lecz ukazuje przeszłość animacji w ogóle. Przedstawia różne podejścia twórcze. W filmie przeplecione są wypowiedzi pana Bogusława Zmudzińskiego i innych artystów – dodaje Marta Chwałek.


Miasto nie wspiera

KSAD organizowany jest w Krakowie po raz szósty, ale być może już ostatni. – Planujemy kolejne edycje, ale potrzebowalibyśmy wsparcia miasta i większego ze stron władz zaangażowania. Bez finansowej pomocy nie będziemy w stanie zrealizować kolejnej edycji, a niestety nie dostajemy żadnego dofinansowania – komentuje Chwałek.