Festiwal Komedii „Talia” odkrywa pierwsze karty. Znamy tytuły spektakli
Tegoroczną edycję Ogólnopolskiego Festiwalu Komedii „Talia” zaplanowano między 18 a 27 września. Na scenie tarnowskiego teatru oraz w Centrum Sztuki Mościce zaprezentowanych zostanie sześć spektakli konkursowych.
Dokładny „rozkład jazdy” oraz ceny biletów mamy poznać pod koniec maja.
Tradycyjnie nagrody powinny zostać przyznane w kilku kategoriach. Najważniejszą jest nagroda Grand Prix, statuetka „Talii” i czek na godną sumę. Swojego ulubieńca nagrodzi publiczność. Wręczane będą też indywidualne wyróżnienia dla aktorów i twórców spektakli.
Powinszowania już całkiem poważne
W tym roku mija trzydzieści lat, odkąd po raz pierwszy do Tarnowa zjechały się teatry z całej Polski, by pochwalić się swoim repertuarem komediowym. Pomysł przeglądu narodził się w głowach dwóch lokalnych działaczy kultury i dziennikarzy zarazem: Piotra Filipa i Andrzeja Pacuły.
Jak mówi dyrektor tarnowskiej sceny Rafał Balawejder, poszukiwania spektakli do jubileuszowej „Talii” rozpoczęły się jeszcze w ubiegłym roku.
– Jesteśmy dumni, że do Tarnowa przyjadą produkcje reżyserowane przez tak wybitnych twórców. Rzecz jasna mamy jeszcze niespodzianki dla naszych widzów w postaci wydarzeń towarzyszących, ale je zdradzimy końcem maja – dodaje dyrektor tarnowskiej sceny.
Co na afiszu?
W ramach XXX Ogólnopolskiego Festiwalu Komedii Talia widzowie obejrzą sześć spektakli konkursowych. Połowę z nich zaprezentują sceny ze stolicy.
Teatr Rampa z warszawskiego Targówka przyjedzie do Tarnowa ze sztuką: „Była sobie Polska”. Jak czytamy w zapowiedzi, mamy spodziewać się słodko-gorzkiej i błyskotliwej diagnozy naszej rzeczywistości. Autorami scenariusza są Michał Walczak i Maciej Łubieński. Ten pierwszy jest także reżyserem.
Teatr Ateneum im. Stefana Jaracza, który ma swoją siedzibę na Powiślu, zaprezentuje się publiczności dziełem: „Grupa krwi”. Tekst komedii opowiadającej o rodzinnych tajemnicach, które wychodzą przy lekturze testamentu po śmierci dziadka, napisała Anny Wakulik z Gdańska. A całość wyreżyserował Wojciech Urbański.
Po raz kolejny Tarnów będzie gościł na swoich deskach scenę Krystyny Jandy. Zobaczymy wyreżyserowaną przez nią klasyczną sztukę Krakowianina Michała Bałuckiego: „Klub kawalerów”, która na co dzień figuruje na afiszu Och-Teatru.
„Lady Mayday” – to propozycja Teatru Zagłębie z Sosnowca. Klasyczna farsa pióra Raya Cooneya nie wymaga reklamy Podobnie jak osoba reżysera, którym jest: Artur Barciś.
I wreszcie sztuka Edwarda Taylora: „Pułapka”, pełna niespodziewanych zwrotów akcji i inteligentnego humoru. Tu zaprezentują się Agencja Artystyczna Certus w roli producenta i Cezary Żak jako reżyser.
Będą rozśmieszać rodaków
Tarnowskich widzów, rzecz jasna, najbardziej interesują wątki lokalne. Tych w tegorocznej „Talii” mamy kilka.
Tradycyjnie, festiwal zainauguruje spektakl przygotowany przez artystów „Solskiego”. Będzie to „Prawda” autorstwa Floriana Zellera, przewrotny tekst Edwarda Taylora o niejednoznacznym postrzeganiu relacji damsko-męskich. Z tekstem zmierzył się dyrektor artystyczny tarnowskiej sceny Tadeusz Łomnicki.
Przedstawienie to wystawiono po raz pierwszy 27 marca tego roku. Była to swego rodzaju próba generalna przed oficjalną premierą, która odbędzie się podczas festiwalu. W obsadzie widzimy Angelikę Smyrgałę, Olgę Wojtkowiak, Przemysława Płaczka i Wojciecha Wereśniaka.
Miłośnicy teatru będą mogli przy okazji porównać sobie tarnowską adaptację dzieła Floriana Zellera z propozycją, którą przed trzema laty przedstawił – także w ramach „Talii” – lubelski Teatr im. Juliusza Osterwy. Wówczas nagrodzeni zostali Krzysztof Olchawa za rolę Michela i Magdalena Sztejman za kreację Alice.
Festiwal będzie także okazją do rozmowy z dwójką artystów, którzy swoje pierwsze kroki sceniczne stawiali w Tarnowie.
W spektaklu przygotowanym przez warszawski Teatr Rampa zobaczymy Agatę Łabno. To aktorka, która urodziła się w Tarnowie i tu także – jako szesnastolatka – debiutowała w spektaklu Discoperon, grając jedną z głównych ról.
W 2022 roku uzyskała dyplom na Wydziale Wokalno-Aktorskim Akademii Sztuk Teatralnych w Krakowie.
Jej kinowy debiut: „Wszystkie nasze strachy” zdobył w 2021 roku Złote Lwy na festiwalu w Gdyni. Agata Łabno dała się również poznać widzom między innymi w serialach „1670”, w którym grała Dagmarę, córkę Andrzeja czy pokazywanym trzy lata temu serialowi „Infamia”. Zaliczyła także rolę w „Czarnej śmierci”.
Ze swoją przyjaciółką Marleną Jonasz prowadzi podcast „Jak będę duża, będę aktorką”. Obok występów na deskach stołecznego teatru, można ją także zobaczyć w przedstawieniach krakowskiego teatru KTO, z którym współpracuje od 2019 roku.
Coraz częstszym gościem w rodzinnym mieście jest także Jędrzej Hycnar. To jeden z najzdolniejszych aktorów młodego pokolenia. W przyszłym roku skończy 30 lat. Jest młodszym bratem Marcina, aktora i reżysera, wykładowcy warszawskiej Akademii Teatralnej, który przez kilka lat był dyrektorem artystycznym tarnowskiego teatru. Obecnie natomiast jest zastępca Wojciecha Malajkata w warszawskim Teatrze Współczesnym.
Jędrzej Hycnar, podobnie jak jego brat, uzyskał dyplom w stolicy. Stało się to w 2021 roku. Do tej pory ma na koncie prawie trzydzieści ról filmowych i serialowych. Udziela się w dubbingu. Współzakładał z grupą znajomych Teatr „OdMowy”. Współpracuje na co dzień z kilkoma scenami, między innymi z warszawskimi Och-Teatrem czy Teatrem Garnizonowym oraz Polskim Radiem.
Młodszy Hycnar ma na koncie kilka ogólnopolskich nagród, które odbierał tak jako aktor, jak również jako reżyser.
Tarnowska publiczność mogła oglądać rok podczas ubiegłorocznej „Talii” w niezwykle brawurowo zagranej komedii o historii i kulisach polskiego futbolu: „Nic się nie stało”, która została uhonorowana nagrodą publiczności. Nasz rodak wystąpił w roli Ernesta Wilimowskiego.