Fioletowy dywan przy kopalni. W Wieliczce zakwitły tysiące krokusów

Najpierw były nasadzenia, dziś – efekt. Przy Kopalni Soli w Wieliczce zakwitły krokusy, tworząc kolorowy pas zieleni tuż przy wejściu do jednego z najczęściej odwiedzanych miejsc w regionie.

W Parku św. Kingi, w sąsiedztwie szybu Daniłowicza, pojawiły się tysiące kwiatów. Jesienią ubiegłego roku posadzono tu blisko 50 tysięcy cebulek.

Dziś – 20 marca, w pierwszy dzień astronomicznej wiosny – widać pierwsze efekty.

Wiosna przyszła szybciej

Krokusy w Parku św. Kingi
Krokusy w Parku św. Kingi
Tomasz Adamek

Teren wokół kopalni pokrył się fioletowymi, białymi i żółtymi kwiatami. To dopiero początek – rośliny będą się zagęszczać i w kolejnych sezonach stworzą jeszcze bardziej intensywny krajobraz.

Kwitnienie krokusów jest krótkie, ale wyraźne. To jeden z pierwszych sygnałów, że przyroda wraca do życia.

Nie tylko dla oka

Krokusy w Parku św. Kingi
Krokusy w Parku św. Kingi
Tomasz Adamek

Krokusy mają znaczenie nie tylko estetyczne. To jedne z pierwszych roślin, które dostarczają nektaru i pyłku wczesną wiosną.

Dla zapylaczy – także tych dzikich – to często pierwszy dostępny pokarm po zimie.

Zielona przestrzeń wokół zabytku

Jak podkreślają przedstawiciele kopalni, nasadzenia są częścią szerszych działań związanych z utrzymaniem terenów zielonych.

– Łączymy ochronę dziedzictwa kulturowego z dbałością o otoczenie przyrodnicze – mówi Marian Leśny, prezes Kopalni Soli „Wieliczka”.

Planowane są kolejne nasadzenia. W tym roku mają objąć pozostałą część parku, a do akcji mają zostać włączeni m.in. uczniowie i harcerze.

Krokusy w Parku św. Kingi
Krokusy w Parku św. Kingi
Tomasz Adamek

Krótki spektakl

Na oglądanie krokusów nie ma wiele czasu. Kwitnienie potrwa tylko kilka tygodni.