Firmy walczą o kontrakt na Prądniku. Umowy jeszcze nie będzie
Zarząd Inwestycji Miejskich na początku czerwca wybrał wykonawcę przystanku kolejowego Kraków Prądnik Czerwony. Wskazał firmę Skanska, która zaproponowała realizację zadania za 61,2 mln zł. Była to zdecydowanie najtańsza propozycja spośród 12 ofert złożonych w przetargu.
Teraz wiadomo już, że start inwestycji odsunie się przynajmniej o kolejne tygodnie. Jak się dowiedzieliśmy, do postępowania odwołanie.
– Mamy odwołanie, co niestety przesunie nam możliwość podpisania umowy – mówi nam Daria Staniszewska z Zarządu Inwestycji Miejskich. Sprawę musi teraz rozpatrzeć Krajowa Izba Odwoławcza.
– Dobra wiadomość jest taka, że mamy w tym przetargu większą grupę wykonawców mieszczących się w budżecie. Niezależnie od rozstrzygnięcia, nie ma zagrożenia dla inwestycji – komentuje przedstawicielka miejskiej jednostki.
Odwołała się druga najtańsza firma
Drugą najkorzystniejszą cenę, wynoszącą 68,77 mln zł, zaoferowała spółka Primost Południe. To właśnie ta firma zdecydowała się złożyć odwołanie od wyniku postępowania.
Obecnie realizuje w Krakowie budowę kładki pieszo-rowerowej Kazimierz-Ludwinów, której otwarcie zaplanowano na 21 sierpnia.
Różnica pomiędzy ofertami obu wykonawców wyniosła ponad 7,5 mln zł.
Długie sprawdzanie ofert
Nie jest to pierwszy raz, gdy przetarg na tę inwestycję wydłuża się z powodów proceduralnych. Sam wybór wykonawcy nastąpił dopiero po blisko sześciu miesiącach od otwarcia ofert.
Miasto tłumaczyło to m.in. dużą liczbą pytań od wykonawców, koniecznością szczegółowej analizy dokumentacji oraz wyjaśnień dotyczących rażąco niskiej ceny.
Już na tym etapie wpłynęło odwołanie jednej z firm.
Co powstanie na Prądniku Czerwonym
Planowana inwestycja obejmuje budowę nowego przystanku kolejowego przy liniach nr 8 i 95, w rejonie ulic Powstańców, Meiera i Reduta.
Powstaną dwa perony, parkingi Park & Ride, miejsca Kiss & Ride, postój dla taksówek, chodniki, drogi dla pieszych i rowerów oraz kładka nad linią kolejową nr 95. Projekt przewiduje także budowę wind i schodów prowadzących na perony oraz rozbudowę ulic Reduta i Meiera.
Po podpisaniu umowy wykonawca będzie miał 24 miesiące na realizację całego zadania. Na razie jednak termin zawarcia kontraktu zależy od rozstrzygnięcia odwołania przez Krajową Izbę Odwoławczą.