Fornalik: Myślimy o Wiśle jako najlepiej punktującym zespole tego roku

– Jest tam wielu klasowych piłkarzy. Nie będę wymieniał nazwisk, bo mogę kogoś pominąć – mówi trener Piasta Gliwice przed sobotnim meczem z Wisłą. Po długiej przerwie przed rywalizacją wicelidera ekstraklasy z trzynastym zespołem jest wiele niewiadomych.

Epidemia wywróciła wszystko do góry nogami i do nowych warunków musiała się dostosować także piłka nożna. Po 2,5 miesiącach przerwy forma obu zespołów jest ogromną niewiadomą. Do przerwania sezonu Wisła była najlepiej punktującym zespołem (14), a Piast zdobył dwa punkty mniej. Powrót do gry po tak długiej przerwie będzie zupełnie nowym otwarciem.

– Powrót do zajęć pozwolił zawodnikom odzyskać radość. Moi zawodnicy są w dobrej formie i jeżeli przełożą to na mecz, powinniśmy optymistycznie patrzeć w przyszłość. Dla wszystkich drużyn problemem był brak sparingów, które dostarczają wiele materiału do analizy. Jednak patrząc na mecze Pucharu Polski, widać, że drużyny sobie poradziły – uważa szkoleniowiec Piasta.

Piast musi bronić drugiego miejsca, Wisła uciekać przed strefą spadkową

Piast jest wiceliderem z siedmiopunktową stratą do pierwszej Legii. Musi jednak uważać, bo za plecami mistrza Polski czai się grupa pościgowa. Gra bez kibiców będzie bardzo specyficzna. Drużyna byłego selekcjonera mogła posmakować takiej sytuacji w ćwierćfinale Pucharu Polski przeciwko Lechii Gdańsk.

– Mentalnie dopiero zmierzymy się z pewnymi problemami. Zobaczymy, jak to się będzie toczyć. Ważne, by jak najszybciej się dostosować, bo nie będzie kibiców, którzy w trudnych momentach pomogą drużynie, poniosą ją do lepszej gry – mówi Fornalik.

Choć Wisła zdobyła w tym roku najwięcej punktów, w Krakowie nie zapominają, że zajmują 13. miejsce i nie mają jeszcze zapewnionego utrzymania. Jesienią przy Reymonta Piast wygrał 2:1 po dwóch golach Piotra Parzyszka, który wykorzystał fatalną postawę gospodarzy w obronie. Po przyjściu Artura Skowronka wiślacy mocno postawili na organizację defensywy i kolejni rywale nie mieli już tak łatwej drogi do bramki Michała Buchalika.

Mistrz Polski bez kapitana

– O Wiśle myślimy jako najlepiej punktującym zespole tego roku. – Jest tam wielu klasowych piłkarzy. Nie będę wymieniał nazwisk, bo mogę kogoś pominąć. Bardzo skrupulatnie przygotowujemy się do rywalizacji z nimi, ale wiemy też, jakie są nasze możliwości – kończy Fornalik.

Piast zagra bez kontuzjowanego kapitana Gerarda Badii i pauzującego za kartki Patryka Sokołowskiego. W Wiśle z powodu dużej liczby napomnień nie wystąpi Lukas Klemenz.