Forty toną w śmieciach
Dawne krakowskie forty toną w śmieciach. Oprócz tego, że ludzie zrobili sobie w nich dzikie wysypiska, bezdomni wzięli je we władanie i tworzą tam swoje obozowiska. Zarząd Budynków Komunalnych pracuje nad tym, by tereny były regularnie oczyszczane. Podobne akcje organizuje krakowski Klub Podróżnika.
Worki z odpadami, pozostałości po imprezach i wszelkiego rodzaju inne śmieci przynoszone m.in. przez bezdomnych – tak wyglądają forty w Krakowie. ZBK, które jest zarządcą obiektów, twierdzi, że „prowadzi działania w kierunku utrzymania tych obiektów we właściwym stanie porządkowym, w ramach możliwości i posiadanych środków finansowych”. Polega to zazwyczaj na wywożeniu śmieci. Ale to nie wszystko. Ludzie, którzy zalegają ZBK z opłatami za mieszkania komunalne, odpracowują długi poprzez pielęgnację zieleni czy zbieranie odpadów.
Znany problem
– Pozostawianie odpadów na terenie zapola Fortu nr 52 „Borek” wzdłuż drogi gruntowej obok Fortu nr 47 1/2 „Sudół”, czy też gromadzenie śmieci na otwartych przestrzeniach Fortu nr 48 „Batowice” lub Fortu nr 50 „Prokocim” powtarza się okresowo – mówi rzecznik prasowy ZBK, Agnieszka Nowak. – Dodatkowym problemem na terenie Fortu nr 48 „Batowice” są przebywające tam osoby bezdomne, gromadzące również zużyte sprzęty – dodaje. Odpowiednie służby oraz rada dzielnicy pracują nad rozwiązaniem tego problemu.
Sprzątają urzędnicy i miłośnicy fortów
Pracownicy zabrali się za uporządkowanie Fortu nr 52 „Borek”, a zakończone zostały prace na terenie Fortu nr 2 „Kościuszko”, Fortu nr 52a „Łapianka” oraz działki, na której znajdują się dwa ostrogi bramne i stanowisko FS3. – W dniu 16 grudnia odebrane zostały także prace porządkowe realizowane ze środków Rady i Zarządu Dzielnicy XV „Mistrzejowice” w obrębie rowu diamentowego i murów oporowych zapola – informuje Nowak. Na rok 2016 planowane jest oczyszczenie wnętrza z nagromadzonych odpadów wraz z usunięciem części ziemi z wnętrza bloku koszarowo-bojowego.
Inicjatywę sprzątania fortów podjął również Albin Marciniak z Klubu Podróżnika Śródziemie. – Przede wszystkim skupiam się na sprzątaniu naszych polskich gór, ale też postanowiłem coś zrobić w swoim mieście. W jednym z fortów miała działać firma sprzątająca, jednak, gdy tam poszliśmy, okazało się, że wywieźliśmy cały samochód śmieci – mówi Marciniak.
Jednak Albin Marciniak nie poddaje się i twierdzi, że będzie regularnie wraz ze znajomymi organizował akcje sprzątania fortów oraz górskich szklaków.