Galeria Serenada planuje konsultacje społeczne

W najbliższym czasie przyspieszy budowa Galerii Serenada, której otwarcie zaplanowano na pierwszą połowę 2017 roku. Mają w tym pomóc zakończone procedury administracyjne oraz rozstrzygnięcie wszystkich przetargów. Inwestor planuje przeznaczyć tysiąc mkw. powierzchni na działalność społeczną i kulturalną. W tym celu uruchamia konsultacje społeczne.

Całość galerii będzie oferowała około 45 tysięcy mkw. powierzchni najmu, na trzech piętrach handlowych. Będą one przeznaczone na działalność handlową, usługi, rozrywkę oraz gastronomię. Największą część zajmie oferta modowa, zarówno dużych sieciowych marek, jak i małych butików. Galeria Serenada będzie posiadała największą część gastronomiczną ze wszystkich centrów handlowych w Krakowie (ponad 2 tysiące mkw.).

Zyska infrastruktura drogowa

Inwestor chce dodatkowo przeznaczyć 1000 mkw. powierzchni na działalność społeczną i kulturalną. Uruchomi konsultacje społeczne, aby poznać oczekiwania mieszkańców, lokalnych organizacji i działaczy pozarządowych. Przedstawiciele firmy nie wiedzą jeszcze, jaką formę przybiorą konsultacje, jednak liczą na pomoc okolicznych mieszkańców. Na realizację inwestycji konsorcjum banków udzieliło kredytu na kwotę 95 milionów euro. Na terenie inwestycji powstanie też sześciopoziomowy parking na 3200 miejsc postojowych.

Spore zmiany czekają infrastrukturę drogową: okolica zyska połączenie pomiędzy ulicami Bora Komorowskiego i Dobrego Pasterza. – Zbudujemy połączenie między ulicą Bora Komorowskiego a Dobrego Pasterza, czyli przedłużenie ulicy Bohomolca wraz z bezkolizyjnym skrzyżowaniem z Bora Komorowskiego. To z jednej strony umożliwi łatwy dojazd do naszego centrum handlowego, a z drugiej strony zdecydowanie poprawi komunikację zarówno Dobrego Pasterza jak i ulicy Bohomolca, które obecnie są przez większość czasu zakorkowane – przekonuje Andrzej Jarosz z Mayland Real Estate.

W Krakowie mało galerii?

Jak twierdzi Andrzej Jarosz, w Krakowie nadal jest wiele miejsca aby budować kolejne galerie. Nasze miasto ustępuje w tej kategorii wielu polskim aglomeracjom. Jarosz zwrócił również uwagę, że nie jest istotna ich liczba, ale sposób realizacji.

– W Polsce z nasyceniem powierzchni handlowych nie jest jeszcze tak źle, jesteśmy w środku skali europejskiej. Jeżeli popatrzymy na Kraków to jest tutaj mało galerii. Jeżeli policzymy galerie i ich powierzchnie, to miasto w porównaniu z Wrocławiem, Poznaniem czy Trójmiastem posiada o około 30% mniej powierzchni handlowych. Innym problemem jest często to, jakie one są – podsumowuje.