Gdzie powstanie cmentarz? Jednak kilka lokalizacji w grze

– Rozważanych jest kilka lokalizacji pod utworzenie miejsca pochówku zwierząt towarzyszących, natomiast ostateczna decyzja nie została jeszcze podjęta – przekazał nam wiceprezydent Krakowa Stanisław Mazur.

Olszanica, Prądnik Czerwony, Kosocice

Jak już informowaliśmy, jeszcze w tym miesiącu miasto planuje ogłosić, że elementem prezydenckiej inicjatywy „Da Się!” jest cmentarz dla zwierząt.

Szkopuł w tym, że jak na razie magistrat nie potrafi na sto procent powiedzieć, w którym miejscu zostanie zrealizowana ta inwestycja.

Przypomnijmy, że lokalizacji pod budowę cmentarza rozważano już kilka. Miejscy urzędnicy wymieniają m.in. Olszanicę, Prądnik Czerwony, Kosocice oraz Ruszczę-Północ.

Od jakiegoś czasu w grze pozostawała tylko jedna, a mowa o gruntach w rejonie ulicy Dymarek.

W październiku ubiegłego roku miejscy urzędnicy przekazywali nam, że dla tamtejszych terenów została już sporządzona opinia geotechniczna.

Dodatkowo zlecane były badania gruntu. Wyniki będą istotne z punktu widzenia ewentualnego oczyszczenia terenu.

Gdy ostatnio zapytaliśmy, gdzie ostatecznie powstanie cmentarz, magistrat odpowiedział w taki sposób:

Obecnie trwają prace zespołu zadaniowego, dotyczące budowy miejsca pochówku zwierząt towarzyszących na terenie miasta Krakowa. Za powstanie inwestycji odpowiedzialny jest Wydział Gospodarki Komunalnej.

Teraz do sprawy postanowił odnieść się wiceprezydent Krakowa Stanisław Mazur.

Wiceprezydent Krakowa Stanisław Mazur
Wiceprezydent Krakowa Stanisław Mazur
Konrad Kozłowski/LoveKraków.pl

– W chwili obecnej rozważanych jest kilka lokalizacji pod utworzenie miejsca pochówku zwierząt towarzyszących, natomiast ostateczna decyzja nie została jeszcze podjęta – przekazał nam zastępca Aleksandra Miszalskiego.

Kolumbarium zamiast grzebowiska

Wiele wskazuje na to, że w Krakowie nie powstanie tradycyjne grzebowisko, tylko kolumbarium wraz ze spalarnią.

Naszym celem jest stworzenie miejsca pochówku, które będzie czyste, uporządkowane i trwałe – takiego, które da ludziom spokój i poczucie, że zrobili coś właściwego. Dlatego kierujemy się w stronę rozwiązania nowoczesnego – mówił nam wiceprezydent Krakowa Stanisław Mazur.

Przekonywał, że w warunkach dużego miasta to po prostu mądre podejście.