Gdzie powstanie cmentarz? Jednak kilka lokalizacji w grze
Olszanica, Prądnik Czerwony, Kosocice
Jak już informowaliśmy, jeszcze w tym miesiącu miasto planuje ogłosić, że elementem prezydenckiej inicjatywy „Da Się!” jest cmentarz dla zwierząt.
Szkopuł w tym, że jak na razie magistrat nie potrafi na sto procent powiedzieć, w którym miejscu zostanie zrealizowana ta inwestycja.
Przypomnijmy, że lokalizacji pod budowę cmentarza rozważano już kilka. Miejscy urzędnicy wymieniają m.in. Olszanicę, Prądnik Czerwony, Kosocice oraz Ruszczę-Północ.
Od jakiegoś czasu w grze pozostawała tylko jedna, a mowa o gruntach w rejonie ulicy Dymarek.
W październiku ubiegłego roku miejscy urzędnicy przekazywali nam, że dla tamtejszych terenów została już sporządzona opinia geotechniczna.
Dodatkowo zlecane były badania gruntu. Wyniki będą istotne z punktu widzenia ewentualnego oczyszczenia terenu.
Gdy ostatnio zapytaliśmy, gdzie ostatecznie powstanie cmentarz, magistrat odpowiedział w taki sposób:
Teraz do sprawy postanowił odnieść się wiceprezydent Krakowa Stanisław Mazur.
– W chwili obecnej rozważanych jest kilka lokalizacji pod utworzenie miejsca pochówku zwierząt towarzyszących, natomiast ostateczna decyzja nie została jeszcze podjęta – przekazał nam zastępca Aleksandra Miszalskiego.
Kolumbarium zamiast grzebowiska
Wiele wskazuje na to, że w Krakowie nie powstanie tradycyjne grzebowisko, tylko kolumbarium wraz ze spalarnią.
– Naszym celem jest stworzenie miejsca pochówku, które będzie czyste, uporządkowane i trwałe – takiego, które da ludziom spokój i poczucie, że zrobili coś właściwego. Dlatego kierujemy się w stronę rozwiązania nowoczesnego – mówił nam wiceprezydent Krakowa Stanisław Mazur.
Przekonywał, że w warunkach dużego miasta to po prostu mądre podejście.