Gibała uderza w Miszalskiego: „Z jednej strony kolesie, z drugiej mieszkańcy”

Łukasz Gibała ostro wszedł w kampanię przed referendum w sprawie odwołania Aleksandra Miszalskiego. „Czy mieszkańcy odzyskają swoje miasto?” – pyta.

Po ogłoszeniu daty referendum w sprawie odwołania prezydenta Krakowa Aleksandra Miszalskiego głos zabrał jego główny polityczny rywal, Łukasz Gibała. I nie zostawił wiele miejsca na półtony.

24 maja wielka bitwa o Kraków. Czy mieszkańcy odzyskają swoje miasto?” – napisał radny i lider Krakowa dla Mieszkańców, który w 2024 roku przegrał z Miszalskim wybory prezydenckie w drugiej turze różnicą około 5 tys. głosów

Gibała: „Z jednej strony partyjne struktury, z drugiej mieszkańcy”

W opublikowanym komentarzu Gibała zarysował kampanię referendalną jako polityczne starcie dwóch porządków: zaplecza partyjnego i obywatelskiej mobilizacji.

Z jednej strony sterowane z Warszawy partyjne struktury, a z drugiej zwykli mieszkańcy, którzy masowo podpisywali się pod referendum” – napisał.

W kolejnych zdaniach uderzył jeszcze mocniej.

„Z jednej strony partyjni kolesie, którzy mają po 4–5 posad publicznych, a z drugiej strony ludzie, którzy ciężko pracują. Z jednej strony hejt i nienawiść warszawskiego Soku z Buraka, a z drugiej prawdziwa oddolna pozytywna energia społeczna Krakowian. Wierzę, że wygramy” – dodał.

Sok z Buraka to popularny w mediach społecznościowych profil o charakterze hejterskim, kojarzony z ostrą krytyką środowisk prawicowych i wspieraniem narracji bliskiej obozowi Koalicji Obywatelskiej. 

Referendum już oficjalnie

We wtorek stało się jasne, że referendum odbędzie się 24 maja. Komisarz wyborczy wydał w tej sprawie postanowienie po wcześniejszej weryfikacji podpisów złożonych pod wnioskiem o odwołanie prezydenta Krakowa. 

Wcześniej organizatorzy referendum informowali, że zebrali ponad 130 tys. podpisów, choć do skutecznego złożenia wniosku potrzebnych było znacznie mniej – około 58 tys.