Gorąco na spotkaniu w sprawie S7. „To jest napuszczanie ludzi na siebie”

Na spotkaniu organizowanym w sprawie S7 do Myślenic nie brakuje dziś emocji i mocnych słów. Protestujący odrzucają warianty przedstawione przez GDDKiA.

Emocje mieszkańców

Od wtorku trwa cykl spotkań informacyjnych organizowanych przez Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad w sprawie budowy nowego odcinka drogi S7 pomiędzy Krakowem a Myślenicami. Spotkania organizowane są w kolejnych gminach, które brane są pod uwagę jako lokalizacja planowanej drogi, od godz. 9 do 14:30 i od 15 do 20:30.

Już pierwsze spotkanie w Świątnikach Górnych przebiegało w napiętej atmosferze. W środę przyszła kolej na Kraków i również tutaj rozgrzane emocje wypełniły salę wynajętą w forcie przy ul. Borkowskiej.

Nie chcą S7 przez Kraków

Mieszkańcy poszczególnych gmin i rejonów miasta mają w tej sprawie częściowo sprzeczne interesy – wybór każdego z wariantów może dla jednych oznaczać wyburzenie domu, a dla drugich odsunięcie niechcianej inwestycji od własnej posesji.

Dlatego też mają za złe GDDKiA, że w ankiecie konsultacyjnej oczekuje od uczestników ułożenia poszczególnych wariantów od najmniej do najbardziej pożądanego. – To jest napuszczanie ludzi na siebie, jak za komuny – komentuje w rozmowie z nami jedna z mieszkanek. – Mam odsunąć drogę od siebie, a wcisnąć ją bratu, który mieszka w innym rejonie? – pyta.

Organizatorzy protestu przygotowali specjalne naklejki, by w miejscu wspomnianych wariantów wkleić odpowiedź „Nie zgadzam się na żaden z zaproponowanych wariantów”.

Spotkanie w sprawie budowy trasy S7
Spotkanie w sprawie budowy trasy S7
Konrad Kozłowski/LoveKraków.pl

Czemu tylko te warianty?

Stanowisko mieszkańców Krakowa uczestniczących w spotkaniu jest w tej sprawie jasne. Odrzucają wszystkie warianty poprowadzone przez dzielnicę X Swoszowice. Dlatego podczas spotkania wiele razy padało pytanie, dlaczego pokazanych zostało tylko sześć wariantów, a nie wersje „zewnętrzne”, w tym z węzła Bieżanów po wschodniej stronie i węzła Morawica po zachodniej.

Przedstawiciele firmy projektowej przekonywali, że zamówienie realizują zgodnie z umową, ale warianty zewnętrzne zostały odrzucone po analizie. Nie byli jednak w stanie odpowiedzieć na część pytań, co spotykało się z krzykami ze strony uczestników.

Mamy świadomość trudności. Nie da się zaprojektować drogi, która nie będzie mieć punktów kolizyjnych – mówili przedstawiciele firmy Ivia.

Spotkanie w sprawie budowy trasy S7
Spotkanie w sprawie budowy trasy S7
Konrad Kozłowski/LoveKraków.pl

Nie macie pojęcia

Mieszkańcy kwestionowali jednak przedstawiane dane. Mówili, że w międzyczasie powstawały kolejne budynki i faktyczna skala wyburzeń będzie większa niż w oficjalnych tabelkach. Zwracali też uwagę na różnice w podawanych wcześniej i obecnie danych. Kwestionują m.in. przedstawiane wyceny dotyczące wariantu E, które w ich ocenie są zaniżone względem faktycznych kosztów.

Nie macie żadnych informacji o tym, co się będzie działo z tymi ludźmi, którzy mieszkają w tym rejonie, ile tam ludzi mieszka, ile tam jest zakładów – mówiła uczestniczka spotkania.

Inna dopytywała o utrudnienia dla mieszkańców w trakcie prowadzonych robót. Mieszkańcy podawali przykłady innych inwestycji, w tym samej przebudowy ul. Myślenickiej, która przez długi czas utrudniała funkcjonowanie w tym rejonie. – Nie będę wozić córki objazdem przez 10 kilometrów, bo nie zdążę do Krakowa do pracy – mówiła.

– Budowa to jest kwestia ok. trzech lat. To jest okres, kiedy fizycznie maszyny budowlane realizują prace – mówił przedstawiciel GDDKiA. Przekonywał, że budowa S7 przyniesie mieszkańcom ułatwienie w codziennym funkcjonowaniu, dzięki temu, że na drogach lokalnych w ich sąsiedztwie nie będzie ruchu tranzytowego.

Robert Jakubiak
Robert Jakubiak
Konrad Kozłowski/LoveKraków.pl

Źli na dyrektora

Gniew mieszkańców, oprócz obecnych na sali przedstawicieli GDDKiA i firmy projektowej, skupiał się też na nieobecnym podczas spotkania dyrektorze małopolskiego oddziału Dyrekcji Macieju Ostrowskim.

Protestujący zarzucają mu, że jeszcze przez przeprowadzeniem spotkań z mieszkańcami sugerował, że wariant E, poprowadzony z węzła Tuchowska, jest najlepszą z opcji.

Na jakiej podstawie pan dyrektor publicznie wskazuje coś przed konsultacjami? Sugeruje się wynik tego postępowania, co jest administracyjnie niedopuszczalne – mówiła jedna z mieszkanek. – To jest propaganda, żądam usunięcia tego wariantu! – dodała.

– Nikt nie wybrał żadnego wariantu. Bardzo chcemy państwu odpowiedzieć, ale nie mamy możliwości. Nie będziemy się przekrzykiwać – próbował odpowiadać Robert Jakubiak, zastępca dyrektora GDDKiA ds. inwestycji.

Ewidentnie widać, że państwo ręcznie sterujecie wyborem konkretnego wariantu – komentował sprawę radny miejski Michał Starobrat.

Odnosił się też do planowanej rozbudowy autostrady A4 do trzech pasów.  – Dlatego nie chcecie nam pokazać, jakby ruch na A4 wyglądał, gdyby S7 była poprowadzona z węzła Morawica? – pytał.

Spotkanie w sprawie budowy trasy S7
Spotkanie w sprawie budowy trasy S7
Konrad Kozłowski/LoveKraków.pl

O godzinie 15:00 rozpoczyna się druga część spotkania. Można się spodziewać, że dotrze na nie kolejna grupa mieszkańców – tych, którzy mogą pojawić się dopiero po wyjściu z pracy.