Górecki po remisie w Szczecinie: Nie jesteśmy zadowoleni

Cracovia ze Szczecina przywozi tylko punkt. Mimo remisu, gra z obu stron była bardzo dobra, a bramki, których padło w tym meczu aż cztery, co kolejna, to piękniejsza.

W Szczecinie walka toczyła się o ligowe podium. Po wielu sytuacjach i pięknych bramkach, mecz zakończył się podziałem punktów. – Powiem krótko, jesteśmy zadowoleni z tego, że nie przegraliśmy meczu. Przywozimy punkt z ciężkiego terenu – mówił po spotkaniu II trener Cracovii Piotr Górecki.

Cracovia jako pierwsza straciła bramkę. W pełni zasłużenie, bo pierwsze minuty zdecydowanie należały do gospodarzy. Po golu Pogoni, Pasy zamiast rzucić się do odrabiania strat, pozwoliły Portowcom stwarzać sobie kolejne dogodne sytuacje. – Nie możemy być zadowoleni z gry, którą zaprezentowaliśmy. Nie do tego przyzwyczailiśmy siebie, a przede wszystkim naszych kibiców – podkreślił opiekun Pasów.

Sytuacja zmieniła się po 22. minucie. Z powodu urazu boisko opuścił Hubert Wołąkiewicz, a w jego miejsce wszedł Tomas Vestenicky. Zapowiadało się, że w obliczu utraty podstawowego obrońcy, Cracovię czeka prawdziwa katastrofa. Kolejne minuty pokazały jednak, że Pasy w tym meczu ciągle miały coś jeszcze do ugrania. – Marzyliśmy o trzech punktach. Strzeliliśmy pierwsi bramkę i mieliśmy kolejne sytuacje, których nie wykorzystaliśmy i to się zemściło. Zszedł Wołąkiewicz. Zastąpił go piłkarz, który strzelił bramkę stadiony świata – podsumował trener Pogoni Czesław Michniewicz.