Górka Narodowa ma dość. Będzie protest?

Urzędnicy nie spieszą się z realizacją zadań postawionych przez radnych i prezydenta. Stąd opóźnienia w przygotowaniach do budowy linii tramwajowej z Krowodrzy Górki na Górkę Narodową i Azory. Obiecany termin, czyli 2019, nie zostanie dotrzymany. Najwcześniej tramwaj pojedzie w tej okolicy w 2020 roku. Mieszkańcy osiedla mają tego dosyć.

Krakowianie skupieni przy Inicjatywie Górka Narodowa na wieść o tym, że opóźni się budowa linii tramwajowych oraz ulicy Iwaszki, chcą pokazać miastu, co sądzą o takich praktykach. Zamierzają wyjść na ulicę i protestować. Planują zablokowanie alei 29 Listopada na dzień przed Sylwestrem.

„W związku z brakiem realizacji obiecanych inwestycji, Mieszkańcy są zmuszeni do wyrażenia swojego niezadowolenia w sposób zdecydowany. Chcemy budowy ulicy Iwaszki i wyjaśnienia, jakie to "inne czynniki" poza zakładem kamieniarskim, powodują, że nie może być realizowana. Dodatkowo żądamy przyspieszenia budowy tramwaju. Nie zadowolimy się obietnicami, tylko konkretnymi uchwałami podjętymi przez radę miasta”, czytamy na stronie wydarzenia na Facebooku, które powoli zaczyna gromadzić zwolenników.

Za i przeciw

Jednak nie wszyscy są za zastosowaniem takiej formy nacisku. – Osobiście jestem przeciwny blokowaniu w taką datę. Bo to powoduje uzasadnioną w sumie agresję postronnych i bogu ducha winnych ludzi. I PR-owo wychodzi odwrotnie. Proszę spojrzeć, co było podczas ostatniej zapowiedzi oszołomów z Masy Krytycznej w Krakowie o przejeździe w piątek przed Wszystkimi Świętymi i wokół cmentarzy"– mówi na stronie IGN Feniksus Neuroticus.

– Też byłbym przeciwny, ale bądźmy szczerzy - olewają nas kompletnie. Jak nie zrobimy czegoś, o czym będzie głośno i nie będzie to odczuwalne, to skończy się tak jak zawsze. Akcja „nie płać podatku w Krakowie” zadziałała, bo była dla nich groźna, teraz musimy zadziałać tak samo po 5 latach. Od kilku godzin stania w korkach jeszcze nikt nie umarł – twierdzi natomiast Michał Franusiak.

Kto podejmie decyzję?

Na razie członkowie inicjatywy dyskutują o terminie. Jedni są za tym, by postronnym użytkownikom dróg nie przeszkadzać, drudzy za tym, by jak najbardziej, bo tylko w ten sposób władze zauważą problem. Jeśli zostanie ustalona data, poinformujemy o tym.