Grał w Wiśle, stanie po drugiej stronie barykady
Piłka nożna to sport, który często bywa brutalny i nie pozwala na sentymenty. Zdarzają się sytuacje, kiedy trzeba odrzucić na bok wszelkie emocje i w meczu z drużyną, którą nosi się w sercu, stanąć po drugiej stronie barykady. Właśnie przed taką koniecznością jest Mariusz Mucharski, który sporą część swojej piłkarskiej kariery spędził w Wiśle Kraków, ale w niedzielę wyjątkowo nie będzie jej życzył zwycięstwa.
Już w najbliższą niedzielę o godzinie 15:30 Wisła Kraków rozegra pierwszy ligowy mecz po przerwie na spotkania reprezentacji. Do Krakowa przyjedzie beniaminek, Termalica Bruk-Bet Nieciecza, który w tabeli sensacyjnie wyprzedza Białą Gwiazdę. Między innymi z racji położenia geograficznego - oba kluby mają swą siedzibę w Małopolsce - Wisłę i Termalikę łączy sporo. Jednym z takich łączników jest Mariusz Mucharsk. W Wiśle pracował nie tylko w roli piłkarza, ale znalazł się również w sztabie szkoleniowym, a aktualnie pracuje w roli bramkarza klubu z Niecieczy.
– Wisła nigdy nie będzie dla mnie obojętna. Spędziłem tam sześć lat i wciąż wiążę z tym klubem sporo przyjaźni. Do dziś utrzymuję dobry kontakt między innymi z Tomaszem Kulawikiem czy Bogdanem Zającem, których poznałem właśnie w czasach pracy w Krakowie – mówi w rozmowie z oficjalną stroną klubu Mucharski, który w Wiśle spędził cztery lata. Z Białą Gwiazdą zdołał awansować do najwyższej klasy rozgrywkowej, a po zakończeniu kariery piłkarskiej wrócił do Krakowa w nieco innej roli. W roku 2011 zaliczył krótki epizod jako trener bramkarzy Wisły, jednak w klubie zdecydowano się postawić na osobę Pawła Primela.
Mucharski nie zraził się jednak taką decyzją klubu i kontynuował karierę trenera bramkarzy. Dziś ma już za sobą pracę w Koronie Kielce, a aktualnie trenuje golkiperów beniaminka ekstraklasy, Termaliki Bruk-Bet Nieciecza. – W niedzielę czeka nas bardzo trudna przeprawa. Rywal jest bardzo wymagający, Wisła ma swoją markę i styl. Jest też Paweł Brożek, ale o sile krakowian stanowi zespół – podkreśla przed meczem trener bramkarzy Termaliki. Czy jego główny podopieczny, Sebastian Nowak, zdoła zatrzymać w niedzielę ofensywną siłę Białej Gwiazdy? Początek małych derbów Małopolski o godzinie 15:30.