Groźne chemikalia? Prokuratura sprawdza czy nie doszło do przestępstwa

51 tys. litrów nieznanych substancji chemicznych zabezpieczyli krakowscy policjanci. Do wykrycia składowiska przyczynili się mieszkańcy.

W piątek portal rmf24.pl poinformował o tym, że jeden z mieszkańców Krakowa zauważył na terenie przemysłowym przy ul. Śliwiaka odpady, które są przechowywane w niewłaściwy sposób.

Dziś policja poinformowała, że trwają ustalenia składu chemicznego i ewentualnego zagrożenia dla życia, zdrowia ludzkiego oraz środowiska naturalnego.

– Na miejscu policjanci wraz z Inspektorami Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska oraz załogą chemiczną Państwowej Straży Pożarnej zabezpieczyli łącznie 51 beczek o łącznej pojemności 10.000 litrów nieznanej substancji – mówi Piotr Szpiech.

– Pobrane zostały również próbki w celu dalszych badań laboratoryjnych i dokładniejszemu przebadaniu odpadów. Trwają ustalenia czy doszło do skażenia terenu, na którym znajduje się zakład produkcyjny – stwierdza policjant.

Zebrane materiały zostały przekazane prokuraturze. Po analizie śledczy zdecydują, czy mogło dość do popełnienia przestępstwa. Piotr Szpiech przypomina, że za niewłaściwe składowanie odpadów lub substancji toksycznych, które mogą stanowić zagrożenie dla człowieka i środowiska grozi kara pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.