Guerrier grał w kadrze, ale Wiśle nie pomoże
Bez Wilde-Donalda Guerriera zagra w niedzielę w Chorzowie (godzina 18) Wisła Kraków. – Nie widziałem go jeszcze w treningu z zespołem – tłumaczy swoją decyzję trener Dariusz Wdowczyk.
Trener chce poznać lepiej
W ostatnim czasie Wisła Kraków nie trenowała w pełnym składzie, bo kilku jej zawodników wyjechało na mecze reprezentacji. W tym gronie był Wilde-Donald Guerrier. Dostał powołanie do kadry Haiti, choć wiosną w Wiśle wiele nie pograł po urazie, jakiego doznał w meczu z Górnikiem Łęczna. W narodowych barwach pomocnik przebywał na murawie 81 minut w dwóch meczach z Panamą.
– Donald wczoraj wieczorem wrócił do Krakowa. Nie widziałem go jeszcze w treningu z zespołem, a po jednych zajęciach trudno mi będzie go brać do meczowej osiemnastki, tym bardziej do wyjściowego składu. Znam jego zalety i wiem, jak z niego będziemy chcieli skorzystać. Poznajmy się lepiej, niech walczy o miejsce w zespole – mówi Dariusz Wdowczyk.
Niewygodny rywal
Spotkanie Wisły z Ruchem jest bardzo ważne w kontekście walki o grupę mistrzowską. Chorzowianie mają 38 punktów i nie są jeszcze pewni gry w górnej ósemce. Matematyczne szanse ma na nią jeszcze Wisła, która zgromadziła 32 oczka. – Nie będzie to łatwy mecz. Wiemy, jak grają, kto jest groźny w ich drużynie. Mamy plan, który realizowaliśmy w trakcie przerwy na kadrę. Na pewno lepiej się pracuje, gdy są zwycięstwa, ale było nad czym pracować – przyznaje szkoleniowiec.