Halucynacje kierowcy tira. Wydawało mu się, że został porwany

Jak informuje Marusz Ciarka, rzecznik prasowy małopolskiej policji, dziś w nocy 22-letni kierowca tira „postawił na nogi pół krakowskiej policji”. Powód? Wydawało mu się, że został porwany.

Dziś, ok. 3 nad ranem dyżurny policji otrzymał telefon z informacją, że w Krakowie został porwany tir wraz z kierowcą – 22-latkiem z Radomia, który, jak się okazało, był pod wpływem narkotyków. Policję zawiadomił ojciec rzekomo porwanego.

Policja rozpoczęła poszukiwania. W rejon, w którym miał zaginąć wysłano patrole. Po kilkunastu minutach od zgłoszenia, na ul. Zakopiańskiej funkcjonariusze natrafili na poszukiwany pojazd. Samochód z naczepą stała zaparkowany na poboczu, natomiast wewnątrz nikogo nie było.

Kilkadziesiąt metrów dalej policjanci zauważyli młodego mężczyznę. –  Bardzo dziwnie się zachowywał – biegał w kółko i był bardzo pobudzony. Kiedy policjanci do niego doszli, zaczął chaotycznie opowiadać, że uciekł, bo gonili go inni kierowcy, zajeżdżali mu drogę, a potem chcieli porwać – mówi Mariusz Ciarka.

Okazało się, że mężczyzna jest pod wpływem narkotyków. – Tester wykazała amfetaminę, do szczegółowych badań pobrano krew. Powiadomiony przez policjantów właściciel firmy przewozowej z woj. mazowieckiego przyjechał po samochód i po swojego kierowcę – informuje Ciarka.

22-letni kierowca odpowie za jazdę pod wpływem narkotyków.