Historyczna kotłownia osiedlowa przejdzie zieloną rewolucję

Kotłownia, która pełni funkcję rezerwowego źródła ciepła dla dwóch krakowskich szpitali, ma w końcu wkroczyć w XXI wiek. 

Co tam jest?

Tereny położone naprzeciwko hipermarketu Kaufland przy ul. Bratysławskiej od dawna budzą zainteresowanie – zarówno charakterystyczny ceglany budynek z wysokim kominem, jak i niszczejące zabudowania dawnej piekarni.

Atrakcyjność tej lokalizacji podbija plan miejscowy, który przeznacza te grunty pod zabudowę wielorodzinną i usługi. O ile jednak działki po dawnej piekarni znajdują się w rękach prywatnych, o tyle teren położony głębiej, przy ul. Kluczborskiej, należy do miasta.

– Prawo użytkowania wieczystego do tej nieruchomości powstało wskutek uwłaszczenia osób prawnych. Fakt ten został potwierdzony decyzją Zarządu Miasta Krakowa z 1995 roku – informuje Patrycja Piekoszewska z biura prasowego krakowskiego magistratu.

Lokalne źródło ciepła z historią

Zarówno teren, jak i budynek użytkuje obecnie Miejskie Przedsiębiorstwo Energetyki Cieplnej (MPEC) i nie jest to przypadek. Już w połowie XX wieku w Krakowie istniał zalążek sieci ciepłowniczej. 

Jak podaje MPEC w swoich kronikach, po II wojnie światowej w mieście funkcjonowało 12 kotłowni osiedlowych i 30 km rur doprowadzających ciepło do mieszkań, zakładów oraz szpitali. W historii Szpitala im. Narutowicza pojawia się wzmianka, że placówka została podłączona do lokalnej kotłowni w 1968 roku.

Stara piekarnia przy ul. Bratysławskiej
Stara piekarnia przy ul. Bratysławskiej
Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl

Wiele wskazuje na to, że mowa właśnie o ceglanym budynku przy ul. Kluczborskiej. Według gminnej ewidencji zabytków historia tego obiektu sięga lat 30. ubiegłego wieku.

Gaz, olej i… przyszłość w OZE

Obecnie nieruchomość nadal jest wykorzystywana.  – W budynku znajduje się siedziba brygady Zakładu Eksploatacyjno-Produkcyjnego, która obsługuje część systemu ciepłowniczego i nadzoruje jego pracę w północnym rejonie miasta – wyjaśnia Renata Krężel, rzeczniczka prasowa MPEC.

Nadal funkcjonuje tam również kotłownia, choć dziś opalana jest gazem i olejem. – Teren i budynek przeznaczony jest do zabezpieczenia ciągłości dostawy ciepła odbiorcom, a w przyszłości również pod instalacje OZE – dodaje Krężel.

Zielona moc dla szpitali

Szczegóły dotyczące obecnej roli obiektu, jak i jego przyszłości, znaleźliśmy w zestawieniu miejskich terenów, które mogłyby zostać w przyszłości przeznaczone pod mieszkalnictwo. Z opisu nieruchomości przy ul. Kluczborskiej wynika, że kotłownia stanowi rezerwowe źródło ciepła dla Szpitala Specjalistycznego im. Jana Pawła II oraz Szpitala Miejskiego Specjalistycznego im. Gabriela Narutowicza.

Jeśli chodzi i przeszłość, MPEC zamierza wybudować tam nowoczesne źródła ciepła oparte na gruntowych pompach ciepła oraz instalacji fotowoltaicznej. Projekt dopuszcza także rozbudowę obiektu o wysokosprawną kogenerację, czyli system jednoczesnego wytwarzania energii elektrycznej i ciepła. Planowana łączna moc to około 10 MW – to tyle, ile zużywa w tym samym czasie kilka tysięcy gospodarstw domowych. Inwestycja ma nie tylko produkować zieloną energię, zapewniając przy tym bezpieczeństwo energetyczne krakowskich placówek medycznych.