Hokej. Cracovia nie podniosła się po ciosie na 98 sekund przed końcem

Energa Toruń wygrała u siebie z Comarch Cracovią 2:1 i objęła prowadzenie w ćwierćfinale Polskiej Hokej Ligi. Szansa na rehabilitację już w środę. Początek drugiego meczu w Toruniu o godzinie 18.30.

We wtorek dobrą dyspozycję potwierdzili bramkarze obu drużyn Anton Avensson i Denis Pieriewozczikow. W pierwszej tercji Pasom udało się nie stracić gola w podwójnym osłabieniu, gospodarze nie wykorzystali też rzutu karnego. W całym meczu Cracovia oddała 31 strzałów, o pięć więcej od gospodarzy. Na początku drugiej tercji wynik otworzył Luke Ferrera z Pasów. 12 minut później wyrównał Elias Elomaa.

Kiedy pod koniec trzeciej części zanosiło się na dogrywkę, jednak zabójczą kontrę przeprowadzili miejscowi. Uderzenie Michaiła Szabanowa na 98 sekund przed ostatnią syreną, a potem mądra obrona pozwoliły cieszyć się Stalowym Piernikom z dobrego otwarcia fazy play-off. Drugie spotkanie także odbędzie się w Toruniu, początek w środę o godzinie 18.30. Potem rywalizacja przeniesie się do Krakowa, gdzie mecze zaplanowano na sobotę i niedzielę.