Hokejowe mistrzostwa zostaną przywrócone Krakowowi?
Do niedzieli Polski Związek Hokeja na Lodzie ma czas, by zmienić swoją absurdalną decyzję w sprawie gospodarza Mistrzostw Świata Dywizji 1A (23-29 kwietnia 2016). Jeżeli Kraków ponownie będzie jedynym kandydatem, rozpoczną się rozmowy, w jakiej kwocie miasto dołoży się do budżetu. Nie będą łatwe, bo hokejowa centrala chce dwa razy więcej niż przed rokiem.
Aktualizacja, niedziela 6 września. Komunikat ZIS:
"W imieniu Zarządu Infrastruktury Sportowej w Krakowie i dyrektora Krzysztofa Kowala, który reprezentuje Gminę Miejską Kraków w rozmowach z przedstawicielami Polskiego Związku Hokeja na Lodzie w sprawie organizacji Mistrzostw Świata Dywizji 1A w 2016 roku informuję, że przedstawiciele PZHL: prezes zarządu Dawid Chwałka, wiceprezes Mariusz Jacek Chadziński i sekretarz generalny Janusz Wierzbowski przedłożyli Uchwałę Zarządu PZHL z dnia 2.09.2015 r. o anulowaniu Uchwały z dnia 6.08.2015 r. w sprawie lokalizacji Mistrzostw Świata w Hokeju na Lodzie Dywizji 1A w 2016 roku, zobowiązującą prezesa PZHL do przeniesienia mistrzostw z Krakowa do Katowic.
W związku z powyższym jedyną, aktualną kandydaturą jest Kraków, zgodnie z decyzją Międzynarodowej Federacji Hokeja na Lodzie - IIHF z maja 2015 r. wyznaczającą Kraków na miasto-gospodarza MŚ Dywizji 1A w 2016 roku.
Ustalono, że PZHL przedłoży ponownie ofertę dla miasta Krakowa jako miasta-gospodarza MŚ Dywizji 1A w kwietniu 2016 rok".
Absurdalna decyzja hokejowych władz
Na początku sierpnia wokół mistrzostw świata rozpętała się burza. Dawid Chwałka, prezes Polskiego Związku Hokeja na Lodzie, sam zwolennik organizacji imprezy w Tauron Arenie Kraków, uległ śląskiemu lobby i poddał pod głosowanie zarządu wniosek. Pytanie było jedno - mistrzostwa mają odbyć się w Krakowie czy w Katowicach? Za drugą opcją mocno lobbowali działacze ze Śląska, chcąc, by hokeiści nie rywalizowali w nowocześniej Kraków Arenie, ale w Spodku. Katowicki obiekt przeszedł niedawno modernizację, ale i tak przegrywa z krakowskim. Nie ma w nim odpowiedniej liczby szatni i stałego mrożenie lodowiska.
W głosowaniu 4:3 wygrała opcja katowicka. – Była to niezrozumiała decyzja, sprzeczna ze wszystkim – nie kryje Krzysztof Kowal, dyrektor Zarządu Infrastruktury Sportowej. Na początku sierpnia zapowiedział, że miasto będzie się zastanawiało, czy nie wystąpić do PZHL o odszkodowanie W maju, Międzynarodowa Federacja Hokeja przyznała bowiem mistrzostwa nie Polsce, a konkretnie Krakowowi. Zrobiła wyjątek, bo nigdy wcześniej nie zdarzyło się, by mistrzostwa dwa razy z rzędu odbywały się w jednym mieście. Władze światowego hokeja chwaliły Kraków za świetną organizację meczów i atmosferę.
Trudne rozmowy o finansach
Władze PZHL chyba przestraszyły się wielu negatywnych głosów w związku z decyzją zarządu i że będą musiały zapłacić odszkodowanie. W środę spotkały się z dyrektorem ZIS. –Powiedzieliśmy sobie, że w poniedziałek musi być wszystko jasne. Okaże się, czy będziemy mogli powiedzieć, że jedynym kandydatem jest Kraków. Mam nadzieję, że wrócimy do normalności – nie kryje Kowal.
Jeżeli wszystko pójdzie zgodnie z planem, to rozpoczną się rozmowy o wysokości kwoty, jaką miasto dołoży do organizacji mistrzostw. PZHL chciałby jak najwięcej, nawet 5,5 miliona złotych. Z naszych informacji wynika, że na taką kwotę miasto na pewno się nie zgodzi. Zaproponuje podobną kwotę jak przed rokiem, około 3 miliony złotych. Rozmowy nie muszą więc iść jak z płatka, a ZIS chciałby podpisać umowę do końca przyszłego tygodnia.
W mistrzostwach zagrają reprezentacje Polski, Japonii, Włoch (grały także w tym roku), Austrii, Słowenii (spadkowicze z elity) oraz Korei Południowej (awans z Dywizji 1B).