Hotele narciarskie z basenem

Narty i pływanie to przednie połączenie aktywności sportowych. Dlatego wybierając cel zimowego wyjazdu warto zwrócić uwagę, czy na miejscu dostępny jest basen. Najlepiej zarówno kryty, jak zewnętrzny!

Pływanie przed sezonem zimowym jest doskonałym sposobem budowania kondycji narciarskiej – zarówno sylwetki mięśniowej, jak ruchomości stawów, ale przede wszystkim wydolności, niezbędnej zwłaszcza podczas wypraw skitourowych. Podczas samego wyjazdu może zaś być świetną metodą orzeźwienia rano, a wieczorem – regeneracji po trudach zjazdów, ale też formą odprężenia i… kontemplacji piękna gór.

Dlatego podczas poszukiwań kwatery na narciarski wyjazd istotne powinno być to, czy oferta obejmuje basen. Oczywiście trzeba też sprawdzić detale. Bywa przecież, że pod nazwą „basen” kryje się brodzik wielkości większej wanny. Albo też kształt „basenu” jest na tyle brawurowy, że nie ma tam możliwości pływania – można ewentualnie tylko pomoczyć kości. Tak naprawdę zresztą również w tych najmniejszych, a często spotykanych, basenach – o długości nie przekraczającej 12,5 metra trudno mówić o pływaniu, a najwyżej o kąpieli. Wszak, aby pokonać ten dystans, nawet mniej wprawnym wystarczy kilka ruchów w stylu klasycznym czy cykli kraula. A tak naprawdę dwa, góra trzy.

Pewnie, to też może być przyjemne. Lecz jeśli chce się porządnie popływać, to trzeba szukać takich hoteli, które proponują niecki długie przynajmniej na 20 metrów. A jeszcze lepiej na klasyczne 25 metrów. A już szczytem marzeń jest kwatera dysponująca nie tylko basenem krytym, ale też zewnętrznym (zwykle połączone są one śluzą, więc można łatwo korzystać z obu). Pokonanie kilku długości basenu, a potem chwila kontemplacji rozgwieżdżonego nieba bądź tysięcy płatków padającego śniegu, to przeżycie do zapamiętania na długo. Na dodatek zazwyczaj doznaje się go w absolutnej ciszy i samotności, bo chętnych na pływanie w podgrzewanej wprawdzie wodzie, ale przy minusowej zwykle temperaturze otoczenia, nie zdarza się wielu.

Jeśli z kolei w narciarskiej ekipie są dzieci, warto zwrócić uwagę na temperaturę wody w basenie – maluchy pochłonięte zabawami w wodzie nie zwracają wprawdzie często uwagi na to, czy jest ona ciepła, ale w trosce o ich zdrowie – i o przebieg urlopu – powinni się tym zainteresować rodzice bądź dziadkowie. Są zresztą hotele (na przykład sieci Kinder Hotels – choćby Kröller w Gmünd/Gerloss w tyrolskiej Zillertal), które proponują osobne – i właśnie różniące się między innymi temperaturą wody – baseny dla dzieci oraz dla starszych gości.

Warto wreszcie zwrócić uwagę na wyposażenie basenu – zwłaszcza w tzw. pull boye („ósemki”), które pozwalają pływać z odciążeniem nóg, co dla niektórych po dniu wysiłku na nartach może być wybawieniem.

Jako że informacje podawane na hotelowych stronach internetowych bywają ogólne, detale takie najlepiej sprawdzić dzwoniąc bądź mailując do recepcji. Wiele można się też dowiedzieć z obfitych często galerii zdjęć obiektu.

Narciarskie hotele z najlepsza ofertą basenową (zwłaszcza z basenami nie tylko krytymi, ale i zewnętrznymi) można znaleźć w dolinach, w których występują naturalne źródła termalne. Powód jest prosty: dużo niższe koszty. Niektóre z obiektów chwalą się nawet własnymi ujęciami naturalnej gorącej wody. Na dodatek przednim basenom towarzyszy też tam zwykle wysokiej klasy oferta wellness & spa. Tak jest choćby w wielu hotelach tyrolskich doliny Zillertal i Ötztal (osobna jakością jest tamtejszy kompleks hotelowo-wellnessowo Aqua Dome, którego oferta basenowa dostępna jest też, choć za opłatą, dla gości okolicznych hoteli i apartamentów). Albo w kolejnych wioskach najsłynniejszej uzdrowiskowej doliny Ziemi Salzburskiej, czyli Gastein. W Karyntii to oczywiście hotele kurortu Bad Kleinkirschheim, a dla morsów – naturalne baseny wytyczone przy hotelach na brzegu pobliskiego Millstätter See.

W Szwajcarii zacne baseny proponują – również wellnessowe – hotele kurortu Leukerbad (na górujących nad nim częściowo zalesionych zboczach wytyczono 50 km ciekawych tras).

We Włoszech zacne baseny oferują nie tylko co lepsze hotele, lecz nawet rezydencje apartamentowe. Dowodem Ambiez, położona ok. kilometra od centrum Madonny di Campiglio. To duży, ale udanie wkomponowany w otoczenie, zespół różnej wielkości kwater. Należy doń także właśnie spory basen (gratis), nie mówiąc o strefie wellness. Równocześnie z Ambiez można łatwo dotrzeć gondolą na Passo Groste (jeden z największych obszarów zjazdowych w okolicy) lub na Pradalago (kolejny wielki region, połączony trasami z trzecim – Cinque Laghi). A także na inne obszary Skiarea Dolomiti di Brenta, czyli do Marilevy i Folgaridy.

Wiele stacji kusi też gości publicznymi basenami. Tak jest, na przykład, w sabaudzkim Tignes, salzburskim Fillzmoss czy lombardzkim Livigno. Tamtejsza Aquagranda to też pewnie najwyżej położony basen (i centrum wellness) w Europie – wybudowano go na 1816 m n.p.m.! O jego klasie świadczy i to, że jest cenionym (właśnie z racji wysokości i jej wpływu na ćwiczenie wydolności) ośrodkiem treningowym pływackich kadr wielu krajów Europy.