I komu tu ufać bądź nie? Radni miejscy mają zagwozdkę

Rada Miasta Krakowa debatuje na temat wotum zaufania. Pytanie jednak, komu radni mają go udzielić bądź też nie udzielić: Aleksandrowi Miszalskiemu, a może Stanisławowi Kracikowi?

Kwestia wotum zaufania

Podczas środowej sesji 24 czerwca radni debatowali o wykonaniu budżetu za 2025 r.

Drugim kluczowym tematem tego dnia był raport o stanie gminy za poprzedni rok. Procedura jest taka: dokument prezentuje strona prezydencka, później debatują nad nim radni, po czym na jego podstawie udzielają bądź też nie udzielają prezydentowi wotum zaufania.

Sytuacja w Krakowie jest jednak specyficzna. 24 maja odbyło się referendum, w trakcie którego mieszkańcy zdecydowali o odwołaniu Aleksandra Miszalskiego z funkcji prezydenta.

Stanisław Kracik
Stanisław Kracik
Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl

Ktoś Krakowem musi jednak zarządzać. Premier Donald Tusk zdecydował, że funkcję prezydenta miasta – do czasu przeprowadzenia przedterminowych wyborów – będzie pełnił Stanisław Kracik, który wcześniej był zastępcą Aleksandra Miszalskiego.

Prawny punkt widzenia

Radni już dzień przed sesją zastanawiali się, komu tak naprawdę mają udzielić bądź też nie udzielić wotum zaufania.

Absurd sytuacji polega na tym, że nie ma komu wotum zaufania udzielić albo nie: prezydenta nie ma. Z prawnego punktu widzenia będziemy głosowali wotum zaufania dla pełniącego funkcję prezydenta Stanisława Kracika, chociaż odpowie za działania Aleksandra Miszalskiego.
Aleksandra Owca, partia Razem, kandydatka na prezydenta Krakowa

W trakcie sesji oświadczenie w tej sprawie wydała Małgorzata Potocka z klubu Nowej Lewicy.

Stwierdziła, że jej klub pozytywnie ocenia współpracę z Aleksandrem Miszalskim.

Natomiast dziś Nowa Lewica nie weźmie udziału w głosowaniu nad uchwałą w sprawie wotum zaufania. Zgodnie z przepisami ustawy o samorządzie gminnym, instytucja wotum zaufania służy ocenie działalności organu wykonawczego na podstawie raportu o stanie gminy. Jej istotą jest wyrażenie przez radę oceny sposobu wykonania mandatu przez urzędującego wójta, burmistrza czy prezydenta miasta – zwracała uwagę Potocka.

– W naszej ocenie w Krakowie powstał delikt prawny, ponieważ mamy do czynienia z wyjątkową sytuacją, gdzie prezydent został odwołany, jego mandat wygasł, a ustawodawca przypisał instytucji wotum zaufania właściwość instrumentu bieżącej odpowiedzialności – dodawała.

Z punktu widzenia krakowskiego dostrzega w całej sytuacji brak logiki oraz zasadności.

Szanujemy obowiązujący porządek obrad sesji oraz prawo rady do procedowania tej uchwały. Pozostajemy jednak przy przekonaniu, że udział w tym głosowaniu byłby niespójny – skwitowała.

Sekretarz miasta Antoni Fryczek zwracał uwagę, że rada miasta przeprowadza głosowanie nad udzieleniem wotum zaufania prezydentowi.

– Ustawodawca nie używa pojęcia: byłemu prezydentowi czy prezydentowi właściwemu według czasu realizacji zadań objętych raportem o stanie gminy. Formalnie udzielacie więc państwo wotum organowi – starał się wyjaśniać Fryczek.

Przed dyskusją na temat raportu na mównicy pojawił się Stanisław Kracik.

– Rozumiem, że jesteście trochę zaskoczeni moją obecnością w tym miejscu. Wcale się nie dziwię. Raport przedstawi dyrektor Solecki [Rafał Solecki jest dyrektorem Wydziału Strategii i Funduszy Europejskich w UMK – przyp. red.], natomiast ja chciałbym państwu zaproponować pewną refleksję dotyczącą majątku gminy – powiedział Kracik.

Sekretarz Miasta Antoni Fryczek
Sekretarz Miasta Antoni Fryczek
Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl

Następnie przedstawił majątki poszczególnych miejskich spółek.

– Chciałbym, żeby przy okazji rozmowy na temat raportu, który jest sporządzony zgodnie z rygorami i wymogami ustawowymi, mieć w tyle głowy, że majątek mieszkańców Krakowa, którym pośrednio zarządzacie, jest powyżej realnie 15 mld złotych – zwrócił się do radnych.

Odpowiadał za szpitale

Po przedstawieniu raportu o stanie gminy odbyła się dyskusja radnych.

Radny Łukasz Gibała z Krakowa dla Mieszkańców stwierdził, że tak naprawdę jest bezcelowa.

Werdykt zapadł. Mieszkańcy wypowiedzieli się, odwołując prezydenta. Nie ma co dyskutować. Prezydent nie zasłużył ani na wotum, ani na absolutorium – podkreślił Gibała.

Wspomniane absolutorium to z kolei ocena tego, czy zdaniem radnych prezydent prawidłowo wykonał budżet za poprzedni rok.

Gibała zwrócił uwagę, że powodem odwołania Aleksandra Miszalskiego w referendum były m.in. wprowadzone przez niego podwyżki.

Aleksandra Owca skupiła się natomiast na ocenie działalności Stanisława Kracika. Zauważyła, że jako wiceprezydent odpowiadał m.in. za miejskie szpitale.

Wspomniała o planowanym połączeniu Szpitala Wojskowego ze Szpitalem Narutowicza. Krytykowała, że radni wciąż nie mają w tym zakresie zbyt wielu informacji, np. w kwestii przyszłości pracowników miejskiej lecznicy.

Alicja Szczepańska
Alicja Szczepańska
Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl

Radna Koalicji Obywatelskiej Alicja Szczepańska stwierdziła, że jest jej przykro, że musi słuchać potencjalnych kandydatów na prezydenta, którzy próbują robić kampanię wyborczą.

– To, że prezydent Miszalski został demokratycznymi głosami uznany za niegodnego tego stanowiska, jest faktem. Ale to nie powód, żeby wozić się na tym, jak się przegrało demokratyczne wybory ostatnimi czasy – zwracała się do Łukasza Gibały.

Radny Michał Starobrat z Krakowa dla Mieszkańców stwierdził, powołując się na słowa urzędników, że kwestia wotum dotyczy Stanisława Kracika, a nie Aleksandra Miszalskiego.

Wskazywał, że miasto zrezygnowało z ważnych inwestycji, np. z budowy tramwaju na Kliny. Tymczasem, jak stwierdził, za kwestie inwestycyjne jako wiceprezydent odpowiadał właśnie Kracik.

Aktualizacja:

Wotum zaufania nie zostało udzielone.