I obwodnica: nie pomijajmy interesu transportu zbiorowego!
WASZYM ZDANIEM. Odnoszę wrażenie, że większość osób krytykujących propozycje zmian organizacji ruchu w centrum kompletnie nie rozumie celu tych działań. Komentatorzy widzą tu najczęściej złośliwe utrudnienie jazdy autem, podczas gdy priorytetem jest tu ułatwienie jazdy komunikacją zbiorową.
Nie ma sensu porównywanie zakresu tych zmian z Wiedniem, czy innymi miastami UE. Jesteśmy w Krakowie i tu na I obwodnicy bije serce systemu tramwajowego. Bije niestety słabo, bo przeszkadza mu samochodowy cholesterol. Wydzielone torowiska nie pomagają, gdyż tramwaje przez duży ruch samochodowy i tak wyczekują na skrzyżowaniach. Czy znacie jakieś inne europejskie miasto wielkości Krakowa, którego rdzeń komunikacji zbiorowej w centrum jest tak powolny i zależny od samochodów? Na premetro poczekamy przynajmniej 20 lat, czy do tego czasu musimy być skazani na żenujące prędkości handlowe tramwajów w centrum?
Czas podróży skróci się nawet o 38%
Propozycja ZIKiT zakłada względną bezkolizyjność transportu zbiorowego na skrzyżowaniach i wyłączenie sygnalizacji, która znacznie ogranicza prędkość handlową tramwajów. W praktyce da to skrócenie czasu podróży na poszczególnych odcinkach o 24-38%! Nie za 20 lat i nie za 2 mld zł, ale już w najbliższe wakacje za kilka tysięcy zł.
ZIKiT chce I obwodnicę podporządkować funkcji usprawnienia tranzytu tramwajowego. Czy to źle? Codziennie z poszczególnych odcinków I obwodnicy korzysta więcej pasażerów tramwajów niż mamy kierowców na poszczególnych odcinkach dróg ekspresowych w Polsce! W przypadku korzystania z dróg klasy S kierowcy również muszą nadkładać drogi i jakoś nikogo to nie oburza. Czy to sprawiedliwe, że mieszkańcy osiedla Złocień aby wjechać na Wschodnią Obwodnicę Krakowa muszą robić kilku kilometrowe kółko? Może prościej zrobić tam światła i dopuścić lewoskręt z S7 na Złocień? To oczywiście absurd, identyczny jak próba podporządkowania kilkuset tysięcy pasażerów komunikacji miejskiej w Krakowie interesom wąskiej grupy kierowców w centrum.
Prawoskręt z sensem
ZIKiT chce zmusić kierowców do prawoskrętów na najważniejszych skrzyżowaniach I obwodnicy nie ze złośliwości, ale dlatego, że te prawoskręty w praktyce nie przeszkadzają tramwajom, bo w większości przypadków nie przecinają torowisk, a dopuszczenie ruchu na wprost już koliduje z interesem komunikacji zbiorowej. Przykładowo pod Dworcem Głównym nie ma sygnalizacji, ale tramwaje mimo pierwszeństwa często przepuszczają samochody w obawie przed kolizjami z nieznającymi przepisów kierowcami (dodajmy, że akurat pod Dworcem tych kolizji jest dużo, a każda oznacza wyłączenie z ruchu jednego z najważniejszych węzłów Krakowa). Po zmuszeniu kierowców do prawoskrętów problem znika, a tramwaj przejedzie skrzyżowanie bez zatrzymania. Osobnym problemem są sygnalizacje świetlne, bo tramwaj po wymianie pasażerów musi teraz czekać na czerwonym świetle, a po likwidacji sygnalizacji po prostu od razu ruszy. Obecnie motorowi często nie podjeżdżają na przystanek w momencie gdy jezdnia przy przystanku jest zablokowana przez czekające w korku auta lub gdy kierowcy mają zielone. W ten sposób bezsensownie opóźniany jest moment wymiany pasażerów. Po zmianach na połowie przystanków problem w ogóle zniknie, bo zamiast jezdni dla aut będzie DDR, a na reszcie przystanków auta nie zablokują już przystanków, bo nie będzie świateł, a przy wymuszonych prawoskrętach ruch zmniejszy się na tyle, że nie będzie korków.
DDR po wewnętrznej stronie I obwodnicy nie została zaproponowana w wyniku dużego zapotrzebowania na nią ze strony rowerzystów. Ta DDR potrzebna jest wydajnej komunikacji zbiorowej, bo dzięki niej eliminujemy szkodliwe dla komunikacji zbiorowej samochodowe lewoskręty. Bez likwidacji lewoskrętów wyłączenie kilku sygnalizacji byłoby prawdopodobnie niemożliwe, a wiele z nich np. z Westerplatte w Kopernika odbywało się z torowiska przy jednoczesnym blokowaniu ruchu tramwajowego. Jadący w obu kierunkach rowerzyści będąc żywą przeszkodą dla ruchu samochodowego „po staremu” są gwarantem, że nie znajdą się cwaniacy, którzy zakaz lewoskrętu zignorują, a do części z istniejących obecnie lewoskrętów, jak np. z Westerplatte w Kopernika, auta po prostu w ogóle nie dojadą. Oczywiście, w dłuższej perspektywie czasowej zakładającej wzrost natężenia ruchu rowerowego ta DDR stanie się towarem pierwszej potrzeby, a Planty zaspokajać będą tylko rowerowy ruch docelowy.
Szkodliwe miejsca parkingowe
Dla komunikacji miejskiej szkodliwy jest także pomysł wyznaczenia po wewnętrznej stronie I obwodnicy miejsc parkingowych zamiast DDR. Czy naprawdę chcemy by próbujące zaparkować samochody manewrowały po torowisku tramwajowym blokując tramwaj z setką pasażerów? By auta zaparkowane zbyt blisko przystanków utrudniały wymianę pasażerów? Czy nic nas nie nauczył przypadek ul. Długiej, gdzie źle zaparkowane samochody regularnie blokują komunikację tramwajową?
Co z busami?
O zmianach rozmawiać trzeba. W jakim stopniu proponowane zmiany pomogą tramwajom np. na Długiej, Zwierzynieckiej, czy Piłsudskiego? Na ważny problem zwrócił uwagę Radny Dzielnicy I Aleksander Miszalski: Busy wożące turystów do Wieliczki, czy Oświęcimia odbierają ich z kilku obiektów na Starym Mieście i przez to po zmianach nadłożą drogi. Trudno ich interesom podporządkować komunikację zbiorową, może więc trzeba zorganizować punkty zborne, do których turyści dojdą z hoteli, tak by nie było potrzeby krążenia busem między hotelami?
Propozycja ZIKiT (na razie) najlepsza
W Krakowie mamy obecnie olbrzymi kryzys smogowo-transportowy. Płatne parkowanie i szlabany pojawiły się ostatnio nawet w okolicach Placu Imbramowskiego, a o zanieczyszczeniu powietrza np. „samochodowym” dwutlenkiem azotu (NO2) chyba nie trzeba przypominać. By zmienić rzeczywistość potrzeba nam sprawnej komunikacji tramwajowej. Propozycje ZIKiT nie są idealne, ale znajdźcie mi lepsze. Ja w tych wszystkich wywodach przeciwników zmian nie znajduje recept na uzdrowienie komunikacji zbiorowej w centrum. Krytykujcie, ale konstruktywnie i bez pomijania interesów większości, która w centrum jeździ komunikacją zbiorową!
*Opinie zamieszczane w tym dziale
nie zawsze muszą pokrywać się
z opiniami redakcji lovekrakow.pl