Ich stan jest dramatyczny. Jednak sprawa nie jest jeszcze przesądzona
Na kolejnych drzewach w Parku Lilli Wenedy, a także w sąsiednim Parku Anny i Erazma Jerzmanowskich pojawiły się kartki z informacją: – Drzewo zostanie objęte wnioskiem o usunięcie, gdyż zagraża bezpieczeństwu. W zamian planowane są nowe nasadzenia.
Na pierwszy rzut oka praktycznie wszystkie sztuki objęte planowanymi wnioskami są w dramatycznym stanie: w większości wyglądają na zupełnie wyschnięte, mają duże ubytki w korze i suche korony.
Sprawa jednak nie jest jeszcze przesądzona. Jak informowała nas przy okazji innych lokalizacji Aleksandra Mikolaszek z Zarządu Zieleni Miejskiej w Krakowie: – Zgodnie z wprowadzonym systemem informowania o wycinkach, informacja na drzewach pojawia się już w momencie podjęcia decyzji o przygotowaniu wniosku o wycinkę, który składany jest do odpowiedniej instytucji.
Oznacza to, że na ten moment wniosek jest dopiero przygotowywany, w związku z czym na tym etapie nie zostały jeszcze podjęte żadne ostateczne decyzje dotyczące usunięcia drzew.
Wycinka w parku już była
Jak informowaliśmy już wcześniej, w zaktualizowanych na kwiecień planach wycinki drzew Zarząd Zieleni Miejskiej zamieścił informację o usunięciu kilku innych okazów z Parku Lilli Wenedy.
Urzędnicy wówczas tłumaczyli, że cztery sztuki wytypowane do usunięcia rosną w trudnym terenie, czyli na szczycie stromej skarpy. Ich stan fitosanitarny oraz nienaturalne nachylenie pni stwarzały realne niebezpieczeństwo dla osób korzystających z parku oraz dla sąsiednich posesji. Pod topór poszedł m.in. klon pospolity o obwodzie pnia 153 cm.
Do wycinki przeznaczono też dwa potężne dęby szypułkowe (o obwodzie 230 i 156 cm) rosnące na szczycie skarpy. Jak wyjaśnili urzędnicy, w ich koronach blisko 20–30 proc. stanowiły suche i wyłamane gałęzie. Korona większego z nich niebezpiecznie nachylała się nad prywatną działką. W wykazie pojawił się też zapis o konieczności usunięcia jednego z pni brzozy brodawkowatej (140 cm).
Kiedy nasadzenia zastępcze?
Urzędnicy zapewnili również, że w ramach nasadzeń zastępczych w parku pojawi się sześć nowych drzew.
– Nasadzenia zastępcze są z terminem – jesień 2027 r. – natomiast jeśli mamy możliwość ich szybszej realizacji, to staramy się sadzić je wcześniej – zapewnia Aleksandra Mikolaszek.