II i III liga: Odwróć tabelę, Wisła na czele. Cracovia coraz wyżej
Oto przegląd boiskowych wydarzeń z udziałem krakowskich drużyn w niższych ligach.
Sokół Kleczew – Hutnik Kraków 2:0. Duży błąd
Piłkarze z Suchych Stawów niespodziewanie ulegli beniaminkowi z Kleczewa i ich jedynym wyjazdowym zwycięstwem jest to z Kalisza. Strata trzech punktów odbiła się na miejscu w tabeli, drużyna Krzysztofa Świątka wypadła z czołowej szóstki.
Sokół potwierdził, że dobrze radzi sobie na własnym stadionie, gdzie przegrał tylko w debiucie na poziomie centralnym. Do przerwy gospodarze mieli mniejsze posiadanie (40 proc.), za to postawili na konkrety. Pierwsze skrzypce grali skrzydłowi, którzy w niespełna dziesięć minut dali drużynie dwubramkowe prowadzenie.
Wynik uderzeniem głową otworzył Aleksander Kubacki. W tej akcji kluczowe było nie tylko dośrodkowanie Oskara Kubiaka z lewej strony, ale i zdecydowany atak na piłkę strzelca, który pozwolił mu być minimalnie szybszym od rywala.
W akcji na 2:0 19-latek szukał drugiej asysty po wrzutce z boku, ale ku zaskoczeniu wszystkich – z sobą na czele – wpisał się na listę strzelców. Po świetnym zagraniu piłka odbiła się od murawy – pewnie nieco nierównej w polu bramkowym – i zaskoczyła Damiana Hoyo-Kowalskiego.
Błąd w komunikacji defensywy gości już wcześniej mógł dać gola Sokołowi. Bramkarz wyszedł daleko, a Szymon Jopek zgrywał głową tam, gdzie go nie było. Zdążył jednak naprawić błąd i wybić piłkę na aut.
Dwie poprzeczki
Po przerwie wynik się nie zmienił. Krakowianie naciskali coraz bardziej, jednak ofiarność gospodarzy i sprzyjające im szczęście wystarczyły, by komplet punktów pozostał w Kleczewie. Poprzeczkę obijali Patryk Kieliś i rezerwowy Artem Motrycz. Niewiele też brakowało, by gospodarze wykorzystali jedną z szans i szybciej odebrali Hutnikowi wiarę na odwrócenie wyniku.
Duma Nowej Huty rozpocznie październik od meczu u siebie ze Świtem Szczecin (5.10).
Sokół Kleczew – Hutnik Kraków 2:0 (2:0)
Bramki: Kubacki (24.), Kubiak (32.).
Sokół Kolbuszowa Dolna – Cracovia II 0:1. Na fali
Trzecie zwycięstwo z rzędu w grupie IV III ligi odniosły rezerwy Cracovii. Wrzesień był dobrym miesiącem dla Dawida Kaczora, który wywalczył sobie miejsce w podstawowym składzie i strzelił trzy gole. Na stadionie w Kolbuszowej najlepiej odnalazł się w polu karnym po rzucie rożnym i dwóch zagraniach głową przez kolegów z drużyny.
Spory udział w wygranej miał także bramkarz Pasów bardzo dobrze dysponowany bramkarz Konrad Golonka. Pecha miał obrońca Sokoła Kacper Cyganowski, niedługo po bramce dla Cracovii został z bliska trafiony w głowę i udzielano mu pomocy w karetce.
Cracovia II tym razem nie była wzmocniona piłkarzami pierwszego zespołu, bo ten kilka godzin później grał ligowy mecz z Górnikiem Zabrze.
5 października Pasy podejmą w Rącznej Podlasie Biała Podlaska.
Sokół Kolbuszowa Dolna – Cracovia II 0:1 (0:0)
Bramka: Kaczor (64.).
Świdniczanka Świdnik – Wisła II Kraków 4:1. Porażka w meczu o „sześć punktów”
Rezerwy Cracovii pną się w tabeli, tymczasem drugi zespół Wisły ugrzązł na dnie tabeli po szóstej kolejnej porażce. Tym razem podopieczni Karola Nędzy nie podołali w spotkaniu z drużyną, która także walczy o utrzymanie.
Pierwszą bramkę Biała Gwiazda strzeliła sobie sama. Próbujący wybijać piłkę Arkadiusz Ziarko, który niepotrzebnie uprzedził swojego bramkarza, wpadł z nią do bramki. Odpowiedź w wykonaniu Dominika Kościelniaka przyszła szybko, ale było to ostatnie słowo gości w ofensywie.
Świdniczanka w pierwszej połowie wróciła na prowadzenie po uderzeniu z linii pola karnego, a w końcówce dobiła krakowian. Ostatni gwóźdź do trumny wbił pomocnik Miłosz Kutyła, który przeprowadził skuteczny rajd po stałym fragmencie Wisły. Przy wyniku 2:1 Karol Tokarczyk mógł doprowadzić do remisu, jednak trafił w poprzeczkę.
4 października Wisła II podejmie Wisłokę Dębica.
Świdniczanka Świdnik – Wisła II Kraków 4:1 (2:1)
Bramki: Ziarko (8., samobójcza), Kopczyński (24.), Szymala (86.), Kutyła (90.) – Kościelniak (18.).