II i III liga: Odwróć tabelę, Wisła na czele. Cracovia coraz wyżej

Tylko rezerwy Pasów mogą zaliczyć ostatni weekend do udanych. Coraz trudniejsza staje się sytuacja drugiej drużyny Białej Gwiazdy w III lidze.

Oto przegląd boiskowych wydarzeń z udziałem krakowskich drużyn w niższych ligach.

Sokół Kleczew – Hutnik Kraków 2:0. Duży błąd 

Piłkarze z Suchych Stawów niespodziewanie ulegli beniaminkowi z Kleczewa i ich jedynym wyjazdowym zwycięstwem jest to z Kalisza. Strata trzech punktów odbiła się na miejscu w tabeli, drużyna Krzysztofa Świątka wypadła z czołowej szóstki.

Sokół potwierdził, że dobrze radzi sobie na własnym stadionie, gdzie przegrał tylko w debiucie na poziomie centralnym. Do przerwy gospodarze mieli mniejsze posiadanie (40 proc.), za to postawili na konkrety. Pierwsze skrzypce grali skrzydłowi, którzy w niespełna dziesięć minut dali drużynie dwubramkowe prowadzenie.

Damian Hoyo-Kowalski nie popisał się przy drugim golu Sokoła
Damian Hoyo-Kowalski nie popisał się przy drugim golu Sokoła
Mateusz Kaleta/LoveKraków.pl

Wynik uderzeniem głową otworzył Aleksander Kubacki. W tej akcji kluczowe było nie tylko dośrodkowanie Oskara Kubiaka z lewej strony, ale i zdecydowany atak na piłkę strzelca, który pozwolił mu być minimalnie szybszym od rywala.

W akcji na 2:0 19-latek szukał drugiej asysty po wrzutce z boku, ale ku zaskoczeniu wszystkich – z sobą na czele – wpisał się na listę strzelców. Po świetnym zagraniu piłka odbiła się od murawy – pewnie nieco nierównej w polu bramkowym – i zaskoczyła Damiana Hoyo-Kowalskiego. 

Błąd w komunikacji defensywy gości już wcześniej mógł dać gola Sokołowi. Bramkarz wyszedł daleko, a Szymon Jopek zgrywał głową tam, gdzie go nie było. Zdążył jednak naprawić błąd i wybić piłkę na aut.

Dwie poprzeczki

Po przerwie wynik się nie zmienił. Krakowianie naciskali coraz bardziej, jednak ofiarność gospodarzy i sprzyjające im szczęście wystarczyły, by komplet punktów pozostał w Kleczewie. Poprzeczkę obijali Patryk Kieliś i rezerwowy Artem Motrycz. Niewiele też brakowało, by gospodarze wykorzystali jedną z szans i szybciej odebrali Hutnikowi wiarę na odwrócenie wyniku.

Duma Nowej Huty rozpocznie październik od meczu u siebie ze Świtem Szczecin (5.10).

Sokół Kleczew – Hutnik Kraków 2:0 (2:0)

Bramki: Kubacki (24.), Kubiak (32.).

Sokół Kolbuszowa Dolna – Cracovia II 0:1. Na fali

Trzecie zwycięstwo z rzędu w grupie IV III ligi odniosły rezerwy Cracovii. Wrzesień był dobrym miesiącem dla Dawida Kaczora, który wywalczył sobie miejsce w podstawowym składzie i strzelił trzy gole. Na stadionie w Kolbuszowej najlepiej odnalazł się w polu karnym po rzucie rożnym i dwóch zagraniach głową przez kolegów z drużyny.

Spory udział w wygranej miał także bramkarz Pasów bardzo dobrze dysponowany bramkarz Konrad Golonka. Pecha miał obrońca Sokoła Kacper Cyganowski, niedługo po bramce dla Cracovii został z bliska trafiony w głowę i udzielano mu pomocy w karetce.

Konrad Golonka był jednym z bohaterów Cracovii II
Konrad Golonka był jednym z bohaterów Cracovii II
Mateusz Kaleta/LoveKraków.pl

Cracovia II tym razem nie była wzmocniona piłkarzami pierwszego zespołu, bo ten kilka godzin później grał ligowy mecz z Górnikiem Zabrze.

5 października Pasy podejmą w Rącznej Podlasie Biała Podlaska.

Sokół Kolbuszowa Dolna – Cracovia II 0:1 (0:0)

Bramka: Kaczor (64.).

Świdniczanka Świdnik – Wisła II Kraków 4:1. Porażka w meczu o „sześć punktów”

Rezerwy Cracovii pną się w tabeli, tymczasem drugi zespół Wisły ugrzązł na dnie tabeli po szóstej kolejnej porażce. Tym razem podopieczni Karola Nędzy nie podołali w spotkaniu z drużyną, która także walczy o utrzymanie.

Pierwszą bramkę Biała Gwiazda strzeliła sobie sama. Próbujący wybijać piłkę Arkadiusz Ziarko, który niepotrzebnie uprzedził swojego bramkarza, wpadł z nią do bramki. Odpowiedź w wykonaniu Dominika Kościelniaka przyszła szybko, ale było to ostatnie słowo gości w ofensywie. 

Dawid Olejarka po dwóch meczach z golem tym razem nie trafił do siatki
Dawid Olejarka po dwóch meczach z golem tym razem nie trafił do siatki
Mateusz Kaleta/LoveKraków.pl

Świdniczanka w pierwszej połowie wróciła na prowadzenie po uderzeniu z linii pola karnego, a w końcówce dobiła krakowian. Ostatni gwóźdź do trumny wbił pomocnik Miłosz Kutyła, który przeprowadził skuteczny rajd po stałym fragmencie Wisły. Przy wyniku 2:1 Karol Tokarczyk mógł doprowadzić do remisu, jednak trafił w poprzeczkę.

4 października Wisła II podejmie Wisłokę Dębica.

Świdniczanka Świdnik – Wisła II Kraków 4:1 (2:1)

Bramki: Ziarko (8., samobójcza), Kopczyński (24.), Szymala (86.), Kutyła (90.) – Kościelniak (18.).