II i III liga: Twierdza Suche Stawy, zmienne szczęście Cracovii i Wisły
Hutnik Kraków – Sokół Kleczew 2:0. Pełna dominacja
Piłkarze Krzysztofa Świątka są w tym roku niepokonani na swoim stadionie. Zatrzymali na nim lidera (remis), a trzy pozostałe zespoły pokonali bez straty gola. W niedzielę nic do powiedzenia na Suchych Stawach nie miał beniaminek Sokół Kleczew.
Trzy punkty gospodarzy pozwoliły im zwiększyć przewagę nad rywalem z jednego do czterech punktów i oddalić się od strefy spadkowej na osiem. Do końca sezonu pozostało siedem kolejek. Celem Hutnika jest uniknięcie baraży o utrzymanie.
– Zagraliśmy bardzo dobre spotkanie, stworzyliśmy bardzo dużo okazji bramkowych. Szkoda, że więcej ich nie wykorzystaliśmy, bo zasłużyliśmy na gole – ocenił trener Hutnika.
Bramkarz robił, co mógł
Krakowianie oddali na bramkę Mateusza Mędrali 20 strzałów, w tym 11 celnych. 20-latek zagrał w II lidze po raz pierwszy od 22 sierpnia. Zimą Sokół dał mu wolną rękę w poszukiwaniu nowego klubu, ale postanowił zostać i walczyć. Docenił to szkoleniowiec zespołu z Wielkopolski.
– Drugi bramkarz po wygranych meczach zespołu często wchodzi w strefę komfortu i nie walczy o swoje, a u niego było zupełnie inaczej. Chciałem to docenić. Wysłał mocny sygnał, że jest gotowy stać w bramce – podkreślił Tomasz Pozorski.
Szkoleniowiec beniaminka nie krył też, że stawiając na byłego zawodnika Lecha Poznań, zrealizował też inny plan na rozwiązanie wymogu gry młodzieżowców.
Mądrala miał wiele okazji do zaprezentowania umiejętności i był najjaśniejszym punktem w zespole gości. Dwa razy jednak nie miał nic do powiedzenia.
W pierwszej akcji Hutnika skapitulował po golu głową Dawida Burki, który umiejętnie wsparł się na rywalu i wygrał pojedynek w powietrzu. W drugiej połowie Kacper Prusiński wykorzystał sytuację sam na sam w kontrataku.
– Przed meczem powiedzieliśmy sobie, jak jest on ważny, ale też, że musimy czerpać radość z gry – zdradził trener Świątek.
Widział to, czego oczekiwał. Była radość, polot, sporo kreatywności.
19 kwietnia zajmujący 11. miejsce w tabeli Hutnik zagra na wyjeździe z siódmym Świtem Szczecin.
Hutnik Kraków – Sokół Kleczew 2:0 (1:0)
Bramki: Burka (2.), Prusiński (63.).
Wiślanie Skawina – Wisła II Kraków 0:1. Długo w przewadze
Rezerwy Białej Gwiazdy tym razem nie dostały do pomocy ani jednego zawodnika z pierwszej drużyny. Nie utrudniło im to jednak zdobycia trzech punktów w wyjazdowych derbach z Wiślanami. Przeciwko drużynie ze Skawiny tryumfowali po dwóch kolejnych porażkach.
Wszystko, co najważniejsze, wydarzyło się na początku spotkania. Najpierw wychodzącego na czystą pozycję Karola Tokarczyka sfaulował Remigiusz Szywacz i został ukarany czerwoną kartką.
W tym meczu nie mógł rywalizować z młodszym bratem Wiktorem, czołowym zawodnikiem rezerw Wisły, który od końca marca nie gra z powodu kontuzji.
Goście szybko wykorzystali liczebną przewagę i po siedmiu minutach Dawid Gap uderzeniem z bliska otworzył wynik. Kolejnych goli jednak nie było, mimo kilku wybornych szans wiślaków. W końcówce zmarnowali nawet karnego, bramkarz poradził sobie ze strzałem Tokarczyka.
Zajmująca 13. miejsce w tabeli grupy IV III ligi rezerwa Wisły 18 kwietnia podejmie przedostatnią Świdniczankę Świdnik.
Wiślanie Skawina – Wisła II Kraków 0:1 (0:1)
Bramka: Gap (10.).
Czarni Połaniec – Cracovia II 0:1. Tak blisko
Drugi zespół Cracovii plasuje się tylko pozycję niżej od Wisły II, jednak traci do Białej Gwiazdy aż osiem punktów i ma siedem przewagi nad strefą spadkową. Utrzymanie Pasów w III lidze nie jest jeszcze pewne, biorąc pod uwagę jej rezultaty.
Na wyjeździe przeciwko Czarnym Połaniec Krakowianie byli blisko drugiego remisu z rzędu, ale nie udało się uciułać nawet punktu. W doliczonym czasie zemściły się niewykorzystane sytuacje sam na sam i zostali z niczym. Rywale dobrze rozegrali aut i zgarnęli pełną pulę.
18 kwietnia Cracovia II podejmie Sokoła Kolbuszowa Dolna, który traci do niej pięć punktów.
Czarni Połaniec – Cracovia II 0:1 (0:0)
Bramka: Gaj (90.).