Ile jest warta praca studenta?

Lato na półmetku, lecz dla niektórych wakacje nie skończą się wraz z sierpniem. Studenci, bo o nich mowa, mogą odpoczywać miesiąc dłużej. Postanowiliśmy się przekonać, jak spędzają ten czas ci z nich, którzy na odpoczynek sobie nie pozwalają.

Praca

O ile niektórym student kojarzyć się może z wiecznym imprezowiczem, o tyle sam fakt zdobywania wyższego wykształcenia wcale nie oznacza bycia darmozjadem. Wielu spośród studiujących krakowian przez wakacje podejmuje pracę, by zdobyć doświadczenie lub odciążyć rodziców. A studenci krakowskich uczelni to nie tylko krakowianie.

Przyjezdni nie zawsze opuszczają miasto na trzy miesiące, by powrócić w rodzinne strony. Wielu z nich pozostaje tutaj, by przez wakacje pracować na swoje utrzymanie. Jedną z takich osób jest 26-letni Paweł Zaborowski, który przedstawił nam swój punkt widzenia na sprawę:

– Trzeba coś zrobić ze sobą przez wakacje. W roku akademickim pracuję na średnią i stypendium, a w wakacje pracuję, by po prostu coś zarobić. Chętnie wyjechałbym do jakiejś lepiej płatnej pracy za granicę, ale nigdy tego nie zrobiłem, więc jak co roku szukam pracy typowo studenckiej w Krakowie – opowiada.

Jak się pracuje studentom w Krakowie i jakie warunki na nich czekają? Paweł postanowił podzielić się swoimi doświadczeniami.

– Zawsze szukają kogoś do pracy w turystyce lub gastronomii, dzięki której krakowski rynek wyzyskującego zatrudnienia kwitnie. Ciężko jest znaleźć pracę na dobrą umowę, najczęściej proponuje się studentom umowę zlecenie lub nawet o dzieło. Tylko raz spotkałem się z propozycją pracy w hostelu na umowę o pracę, ale - jak zaznaczyli właściciele - dopiero gdy skończę studia i stracę status studenta. Mimo takich warunków, praca to zawsze sposób na zawarcie nowych znajomości, nauczenie się czegoś i po prostu zdobycie doświadczenia. Nie tylko tego zawodowego, ale po prostu doświadczenia skąd brać pieniądze i jak samemu się utrzymać.

Bezpłatne zdobywanie doświadczenia

Dla studentów, którzy planują przyszłość związaną z ich kierunkiem studiów, wakacje to czas zdobycia doświadczenia. Niestety, wiele organizacji, zwłaszcza instytucje kultury, nie oferują wynagrodzenia za staże. Dla niektórych jest to uczciwa wymiana – praca studenta w zamian za doświadczenie i wpis do CV. Jednak taka polityka prowadzi donikąd. Jeśli student upomni się o wynagrodzenie, zostaje zastąpiony innym bezpłatnym pracownikiem. Szanse zatrudnienia na umowę są zatem niewielkie.

Tym, którzy pozostają na utrzymaniu rodziców, nie sprawia to problemu. Studenci tacy jak Paweł, którzy sami pracują na własne utrzymanie, właściwie nie mają możliwości pogodzenia pracy i praktyk, więc nie zdobywają doświadczenia w swojej dziedzinie. Dla nich wyrwanie się z handlu czy gastronomii, nawet po studiach, jest o wiele trudniejsze.

Na bezpłatnym stażu w jednej z krakowskich instytucji kultury jest 23-letnia Monika Secemska, mieszkanka Krakowa. – Na praktykach zajmuję się warsztatami z dziećmi, zbieram informacje dotyczące tematu najnowszej planowanej wystawy, robię zdjęcia – opowiada Monika. – Powiedzmy, że uczę się zarządzania muzeum. Czy powinnam za swoją pracę otrzymać wynagrodzenie? Oczywiście, bo pracuję jak każdy inny stały pracownik, a poza tym poświęcam swój własny czas wolny na chodzenie po bibliotekach w celu uzyskania informacji o danym temacie naszej wystawy – stwierdza.