Instytut Ochrony Przyrody ostrzega przed zabudową Zakrzówka. Wraca temat gniewosza
Temat Zakrzówka powrócił ostatnio na sesji Rady Miasta Krakowa. Część radnych chce, żeby utworzyć tam nowy użytek ekologiczny. Ten, który został ustanowiony w 2018 roku, obejmuje ponad 17 hektarów. Obszar, który teraz miałby zostać objęty ochroną, jest znacznie mniejszy: jego powierzchnia to 1,6 ha.
Podkreśla, że w 2016 r. populacja gniewosza plamistego na Zakrzówku została objęta monitoringiem Natura 2000. – Notowano wtedy jego wysoką liczebność – mówi dyrektor instytutu. Jednak perspektywy na przyszłość nie napawały optymizmem. – Z uwagi na brak objęcia tego obszaru jakąkolwiek formą ochrony prawnej w tamtym czasie, mimo trwającej od lat presji inwestycyjnej – przekonuje ekspertka.
Podkreśla, że jeśli ochrona przyrody nie przemawia do wyobraźni, to pozostaje jeszcze jeden argument, by chronić zwierzęta i rośliny występujące na krakowskim Zakrzówku. – To obszar bardzo chętnie odwiedzany przez mieszkańców Krakowa, gdzie mogą odpocząć w bliskim kontakcie z przyrodą. Takie obszary zielone w obrębie miast są nie do przecenienia, a korzyści zdrowotne jakie płyną dla ludzi dzięki możliwości korzystania z terenów zielonych są udowodnione naukowo i szczególnie zostały docenione w okresie pandemii Covid-19 – kwituje dr hab. Elżbieta Wilk-Woźniak.
Do tematu ochrony Zakrzówka powrócimy w najbliższych dniach.