Inwestycja może pochłonąć wiele milionów. „Mamy tutaj kilkuletnie zaniedbania”
W tym roku na start rewitalizacji Kopca Wandy miasto przeznaczy 180 tysięcy złotych. Za realizację inwestycji w Nowej Hucie odpowiada Zarząd Zieleni Miejskiej, który w nadchodzących miesiącach skupi się na kluczowych formalnościach.
– W tym roku planowane są prace przygotowawcze, czyli opracowanie dokumentacji projektowej na podstawie analiz konserwatorskich oraz działań administracyjnych – wylicza Patrycja Piekoszewska z biura prasowego Urzędu Miasta Krakowa.
Ponadto w WPF na rok 2027 zaplanowano dla tej inwestycji 250 tysięcy złotych – „przewidziane na zakres projektowy” – wyjaśnia Piekoszewska.
Brakuje wielkich pieniędzy
Jak zaznacza urzędniczka, miasto rozważa możliwość pozyskania środków zewnętrznych, w szczególności z Społecznego Komitetu Odnowy Zabytków Krakowa – ale dopiero po powstaniu pełnej dokumentacji projektowo-kosztorysowej, która jest konieczna do aplikowania o takie dotacje.
Patrycja Piekoszewska informuje nas, że szacunkowy koszt pełnej inwestycji to około 6 milionów złotych. – Całkowity koszt pełnej rewitalizacji – z dokumentacją, pracami budowlanymi, konserwatorskimi, infrastrukturą – znany będzie po opracowaniu szczegółowych analiz i projektów – wyjaśnia.
Remont w planach
Jak zapewnia urzędniczka, w nadchodzących latach miasto skupi się na kontynuowaniu prac przygotowawczych oraz „utrzymaniu inwestycji w WPF”. Kluczowym krokiem będzie staranie się o dotacje zewnętrzne, między innymi z funduszy konserwatorskich, SKOZK lub innych grantów dla zabytków.
Ostatecznym celem tych działań jest zabezpieczenie pełnego finansowania, które pozwoli na przeprowadzenie gruntownej rewitalizacji i zabezpieczenie kopca.
– Obecnie nie jest możliwe podanie terminu rozpoczęcia gruntownych prac rewitalizacyjnych. Konkretne roboty będzie można rozpocząć dopiero po opracowaniu kompletnej dokumentacji projektowej wraz ze wszelkimi niezbędnymi uzgodnieniami oraz po zabezpieczeniu pełnego finansowania – najwcześniej w kolejnych latach budżetowych – informuje przedstawicielka krakowskiego magistratu.
Brakuje dokumentacji
Dlaczego miasto wcześniej nie starło się o pozyskanie środków zewnętrznych na remont niszczejącego zabytku?
Jeszcze w minionym roku wiceprezydent Stanisław Mazur tłumaczył, że główną przeszkodą w staraniu się o fundusze zewnętrzne był dotychczas brak kompletnej dokumentacji projektowo-kosztorysowej, która jest niezbędnym załącznikiem do wniosku o dotację z instytucji takich jak SKOZK.
Wyjaśniał również, że aktualnie Zarząd Zieleni Miejskiej dysponuje jedynie zaleceniami Biura Miejskiego Konserwatora Zabytków, co uniemożliwia rozpoczęcie procedury aplikacyjnej.
„Mamy tutaj kilkuletnie zaniedbania”
Sprawie niszczejącego kopca od miesięcy przygląda się radny miejski Michał Ciechowski (PiS). – Jedynym realnym wsparciem dla uratowania Kopca Wandy jest pozyskanie środków ze SKOZK. O tym rozwiązaniu mówili eksperci i społecznicy. Wspominałem o tym w zeszłorocznej interpelacji – mówi w rozmowie z LoveKraków.pl.
– Trzeba robić wszystko, by remont kopca był realizowany w ramach dedykowanego programu projektów kluczowych Narodowego Funduszu Rewaloryzacji Zabytków Krakowa – wyjaśnia radny.
Jak zaznacza Ciechowski, w ramach programu preferowane będą projekty, które związane będą z upowszechnianiem polskiego dziedzictwa – np. poprzez wprowadzenie do przestrzeni zabytkowych nowych funkcji muzealnych i ekspozycyjnych – oraz będą miały istotny wpływ na wizerunek Polski w świecie.
– Ten program daje możliwość finansowania remontu przez kilka lat. W przypadku kopca to kluczowe, bo jego renowacji nie uda się przeprowadzić w rok – tłumaczy.
Prezydent złożył obietnicę
Blisko pół roku temu, podczas spotkania na „Ławce dialogu” w Nowej Hucie prezydent Aleksander Miszalski złożył poważną deklarację w sprawie kopca. – Mogę obiecać, że na pewno w tej kadencji Kopiec Wandy zostanie zrewitalizowany, ponieważ wiem, jak bardzo ważny jest to symbol dla Nowej Huty. Byłem na miejscu, widziałem jego stan. Musimy coś z nim zrobić. Może w przyszłym roku go zrewitalizujemy – choć tego nie mogę obiecać – mówił.
Dalej włodarz miasta obiecywał też: – Nawet jeżeli nie pozyskamy środków zewnętrznych to obiecuję – może nie w kolejnym roku [2026 r.- przyp. red.] – ale na koniec tej kadencji zadanie to zostanie wykonane.