Jacek Majchrowski zdradza, kiedy nie będzie kandydował
Prezydent Krakowa nie zadeklarował czy będzie startował w wyborach samorządowych. Deklaruje, że w przypadku powoływania dwóch odrębnych komisji wyborczych, na pewno nie będzie kandydował.
Prof. Jacek Majchrowski do czasu rozpoczęcia kampanii wyborczej do samorządu nie zdradzi czy będzie po raz piąty ubiegał się o fotel prezydenta Krakowa. – Nie podjąłem decyzji. Nie wiem czy będę kandydatem – mówił na antenie Radia Kraków.
„Nie będę brać udziału w hucpie”
Gospodarz Krakowa dodaje, że już teraz może mówić, kiedy na pewno nie wystartuje w wyborach. – Czekam na parę elementów. Cały czas trwa majstrowanie przy ordynacji wyborczej. Gdy słyszę pomysły o tworzeniu dwóch komisji, to zapala mi się światełko. To chyba Stalin mówił, że nie ważne jak się głosuje, a ważne kto liczy głosy – podkreślił.
Jacek Majchrowski zadeklarował, że jeśli pojawi się osobna komisja ds. liczenia głosów i wydawania kart wyborczych to nie będzie startował. – Jestem za poważnym człowiekiem, żeby brać udział w hucpie – mówił.
Prezydent: poparłbym szefa PSL
Prezydent pytany przez dziennikarza, czy poparłby kogoś w wyborach na szefa miasta odpowiedział, że byłby to aktualny prezes Polskiego Stronnictwa Ludowego Władysław Kosiniak-Kamysz.
– To jest bardzo dobry kandydat, mądry i politycznie uświadomiony człowiek. Ma jedną wadę, że jest prezesem partii politycznych. Mógłby liczyć na moje poparcie, gdyby się zdecydował – dodał.
„Sympatyczna kobieta”
Samorządowiec odniósł się również do kandydatury Jadwigi Emilewicz, która została ogłoszona przez wicepremiera Jarosława Gowina w niedzielę. – Pan premier Gowin zawsze silnie forsował minister Emilewicz. Ona kiedyś pracowała w Krakowie, była przez pewien czas dyrektorem Muzeum PRL-u. Bardzo sympatyczna kobieta – podkreślił. – To chęć pokazania, że istnieje coś takiego jak Polska Razem – dodał.