Jak zabezpieczyć rower przed kradzieżą?

Choć nie da się oszacować, ile rowerów zostało skradzionych, a ile udało się odzyskać, to kradzieże są w Krakowie prawdziwą plagą. Mimo wielu rad, nie ma pewnego sposobu na złodziei.

– Ciągle słyszałam, że komuś ukradziono rower, aż w końcu spotkało to także mnie – pisze nasza Czytelniczka. – Był przypięty, weszłam do sklepu na moment. Nie wiem, co trzeba zrobić, żeby skutecznie go zabezpieczyć – zgłasza Anna.

Kradzież roweru traktowana jest w dwojaki sposób – albo jako wykroczenie, albo jako przestępstwo. Decyduje o tym wartość skradzionego jednośladu. – Oczywiście sprawa ma się inaczej, gdy dojdzie do kradzieży z włamaniem: ktoś na przykład włamie się do naszej piwnicy czy schowka, aby ukraść rower. Wtedy niezależnie od wartości utraconej rzeczy jest to przestępstwo – informuje w rozmowie z LoveKraków.pl Katarzyna Cisło z małopolskiej policji.

Części na giełdach

Większość ram rowerów posiada numer fabryczny, jednak pozostałe części, jak na przykład przerzutki czy hamulce, nie mają żadnych znaków szczególnych. – Te części są sprzedawane na giełdach i aukcjach internetowych. Sprawa wygląda więc podobnie, jak z samochodami. Albo rower kradziony jest na zamówienie, albo na części – tłumaczy Katarzyna Cisło.

Mimo że prawie wszystkie rowery posiadają na ramie numer fabryczny, to, jak informuje policja, złodzieje po kradzieży najczęściej go usuwają. – Uniemożliwia to ustalenie właściciela w przypadku, gdy policjanci po przeszukaniu komisu odnajdują tego typu sprzęt – dodaje Cisło i zaznacza, że przeszukania możliwe są jedynie w sytuacji, gdy zgłaszający przed kradzieżą zapisał ten numer, a złodzieje go nie usunęli.

Okazja czyni złodzieja

Krakowska policja posiada na swoim wyposażeniu markery i grawery służące do znakowania rowerów. – Znakujemy rowery podczas imprez szkolnych, sportowych. Organizujemy festyny prewencyjne, na też których istnieje taka możliwość, ale także osobiście każdy posiadacz pojazdu może udać się na komisariat i poprosić o jego oznakowanie – informuje przedstawicielka małopolskiej policji.

Jak uważa Cisło, okazja czyni złodzieja, dlatego rowery kradzione są w przeróżny sposób. – Giną z klatek schodowych, sprzed sklepów, domów, piwnic – wymienia. Jak informuje, większość ukradzionych rowerów albo była zabezpieczona linką lub łańcuchem, które można łatwo i szybko przeciąć nożycami, albo nie była zabezpieczona w ogóle. – Właściciele rowerów nierozsądnie zostawiają je przed sklepem „na moment" bez żadnego zabezpieczenia – dodaje.

Jak zapobiec kradzieży?

Niestety, nie istnieje stuprocentowe zabezpieczenie roweru przed kradzieżą. Wynika to między innymi z konstrukcji roweru, który składa się wyłącznie z części ze sobą skręconych lub połączonych. – Złodziej nawet nie kradnąc całego roweru może łatwo przywłaszczyć sobie na przykład siodełko, koło czy inne cenne części. Warto pamiętać, że im bardziej bajerancki i ładny rower, tym większa szansa, że przyciągnie uwagę złodzieja – mówi Katarzyna Cisło.

Aby ustrzec się przed kradzieżą roweru, należy pamiętać o kilku zasadach. – Nie powinno się zostawiać roweru niezabezpieczonego i gotowego do jazdy w miejscach publicznych: przed sklepem, na ulicy, na klatkach schodowych, trzymać ich w piwnicy nawet, jeśli w bloku jest domofon, a także w garażu czy pomieszczeniach gospodarczych – przestrzega Cisło.

Najlepsze zabezpieczenie

– Najlepszym sposobem jest stosowanie zapięcia typu u-lock, czyli kłódki, która kosztuje do 200-300 zł. Niestety nie wynaleziono niczego lepszego – informuje w rozmowie z LoveKraków.pl prezes Stowarzyszenia Miasta Dla Rowerów, Marcin Hyła.

Kolejnym skutecznym sposobem jest bardzo mało popularne w Polsce zapięcie ramowe, które kosztuje od 50 do 100 złotych. – To zapięcie blokuje ponadto tylne koło, czyli złodziej ma do przecięcia dwa zabezpieczenia – mówi Hyła. Jak twierdzi, drugą alternatywą dla u-locka jest łańcuch, a ten z kolei powinien być łańcuchem fabrycznym, specjalnie dedykowanym dla rowerów i rowerzystów. – On ma tę zaletę, że jednoślad można przypiąć do większej liczby przedmiotów stałych, ale jest dużo cięższy. – dodaje Hyła. Taki łańcuch waży ok. 5-6 kilogramów.

Następną ważną informacją jest fakt, że spinamy przednie koło, ramę lub stojak. – W ten sposób złodziej nie odkręci przedniego koła, nie ukradnie poszczególnych części. Istotne, by zapinać rower dość ciasno, nie można wówczas zamkiem szarpać – informuje Marcin Hyła.

Warto jest stawiać rower w miejscach, gdzie jest monitoring. – Złodzieje znają miejsca, w których są kamery – mówi i dodaje, że kolejną, choć brutalną, metodą na zabezpieczenie roweru jest przypinanie go przy jednośladach gorzej zabezpieczonych. – Jeśli nasz rower będzie zapięty dobrze, to ukradną ten zabezpieczony gorzej – informuje.

– Od 20 lat powtarza się, że to najskuteczniejsze metody zabezpieczenia roweru, ale niestety później okazuje się, że nie był zabezpieczony albo był jedynie linką, przecięcie której zajmuje złodziejowi kilka sekund.

Jeżeli siodełko jest mocowane za pomocą szybkozłączki, zdejmijmy je – rower bez siodełka jest mniej atrakcyjny i trudniej na nim uciec. – Gdy zostawiamy rower przed sklepem, to zawsze na widoku, nigdy w bramie, za kioskiem, w korytarzu, w piwnicy itp. – tłumaczy z kolei Cisło.

Nie ma statystyk

– Jeżeli zachodzi podejrzenie, prawdopodobieństwo lub gdy docierają do nas sygnały, że komisy trudniące się sprzedażą rowerów i elementami wyposażenia mogą oferować i sprzedawać kradzione przedmioty, to oczywiście takie kontrole są przeprowadzane – zapewnia.

Jak twierdzi Katarzyna Cisło z małopolskiej policji, nie da się ustalić, jak wielu krakowianom skradziono rowery. – Niestety nie dysponujemy statystykami kradzieży rowerów z uwagi na zmianę systemu informatycznego – wyjaśnia. Statystyka kradzieży rowerów umożliwia podanie konkretnej liczby przypadków tylko do końca roku 2012. Od 2013 roku, w związku ze zmianą systemu komputerowego, możliwa jest do podania ogólna liczba kradzieży bez wyodrębnienia kategorii. – Niestety nie da się podać liczby odzyskanych rowerów czy też zatrzymanych sprawców, gdyż taka zbiorcza statystyka nie jest prowadzona – dodaje.