Jak zmienić swoją dzielnicę

Na stronie poświęconej budżetowi obywatelskiemu stopniowo pojawiają się kolejne zgłoszone projekty. Pod koniec czerwca krakowianie wybiorą te, które zostaną zrealizowane. W tym roku dzielnice same decydowały, jaką kwotę przekazać do dyspozycji mieszkańcom: jedne zaufały im bardziej, inne mniej.

Różnie z zaufaniem

W ubiegłorocznej edycji budżetu obywatelskiego zasada dotycząca finansowania projektów dzielnicowych była jednoznaczna: na każdą z osiemnastu dzielnic przypadało 100 tysięcy złotych. Tym razem dzielnice same decydowały o przekazanej na ten cel puli: nie wyznaczono ani minimalnej, ani maksymalnej kwoty.

Z racji tego, że realizacja części zadań nie jest możliwa w cyklu jednorocznym (o czym można było się przekonać na podstawie pierwszej edycji BO), radni dzielnic mieli przydzielić finansowanie w rozłożeniu na dwa lata – 2015-2016. W Krowodrzy i Bieńczycach przekazali do dyspozycji mieszkańcom najmniej – po 100 tysięcy złotych. Większość dzielnic zdecydowała się na kwotę dwukrotnie wyższą, a w Prądniku Białym i Prądniku Czerwonym przeznaczono na to odpowiednio 400 i 450 tysięcy złotych.

A ponieważ maksymalne wartości proponowanych projektów uzależnione są od całkowitej kwoty, mieszkańcy Krowodrzy i Bieńczyc musieli się zmieścić w 80 tysiącach złotych, natomiast w Prądniku Czerwonym można było zgłaszać pomysły do 270 tysięcy złotych. – Kierowaliśmy się przede wszystkim zainteresowaniem, jakim budżet obywatelski cieszył się w ubiegłym roku. Poza tym chcemy, żeby mieszkańcy coraz bardziej włączali się w te działania – tłumaczy decyzję rady Aniela Pazurkiewicz, przewodnicząca rady dzielnicy III.

Czego nam brakuje

Pomysły można było zgłaszać do końca marca, teraz w większości są już opublikowane na stronie internetowej. Na razie lista się jeszcze wydłuża, ale niewykluczone, że zacznie się skracać, bo projekty muszą teraz przejść ocenę formalno-prawną. Ostateczne zestawienie zostanie zaprezentowane do 12 czerwca.

Projekty zgłoszone w dzielnicach pokazują wyraźnie, czego mieszkańcom brakuje w ich najbliższej okolicy. Wiele z nich dotyczy remontów chodników i parków, tworzenia nowych przejść dla pieszych i placów zabaw czy doposażenia szkół i bibliotek. Coraz więcej pojawia się też pomysłów związanych ze spędzaniem wolnego czasu, takich jak potańcówki retro, zajęcia nordic-walking czy ćwiczenia wzmacniające kręgosłup. Na Zwierzyńcu zaproponowano odnowienie zabytkowego samolotu JAK-23 i uporządkowanie otoczenia na Bielanach, a w Nowej Hucie rewitalizację Zalewu Nowohuckiego.

– Tematyka wniosków jest bardzo zróżnicowana. Po tych, które wpłynęły w tym roku, widać już, że zainteresowanie ze strony mieszkańców wzrosło – ocenia Arkadiusz Puszkarz, przewodniczący Rady Dzielnicy VIII Dębniki. Nie wszędzie jednak można mówić o większej aktywności: mniej więcej w połowie dzielnic liczba zgłoszonych projektów spadła w porównaniu z poprzednim rokiem. O największym postępie można mówić w przypadku Podgórza Duchackiego, gdzie przed rokiem można było głosować tylko na cztery projekty, a tym razem zgłoszono ich już 25. Z kolei na Zwierzyńcu na listę trafiło 39 projektów, czyli trzy razy więcej niż przyjęto do głosowania przed rokiem.

Aktualna lista dzielnicowych projektów jest dostępna TUTAJ.