Jakub Wójcicki: Trzecią bramkę biorę na siebie [Rozmowa]

Cracovia przegrała drugi mecz w sezonie i drugi przed własną publicznością. O spotkaniu rozmawiamy z prawym obrońcą gospodarzy, Jakubem Wójcickim, który nie zaprezentował się najlepiej.

Michał Knura, LoveKraków.pl: Kolejny mecz Cracovii u siebie bez zwycięstwa.

Jakub Wójcicki:  Bardzo boli nas porażka z Termaliką, nie tak wyobrażaliśmy sobie ten mecz. Jesteśmy bardzo niezadowoleni. Chcieliśmy wreszcie zapunktować przed własną publicznością za trzy.

To wy otworzyliście wynik meczu, a potem stracili dwa gole. Problemy z koncentracją?

Kluczowy był początek drugiej połowy, kiedy wydawało się, że złapaliśmy rytm i chcieliśmy przechylić szalę na naszą stronę. Za bardzo się jednak odkryliśmy i goście strzelili gola na 3:2. Potem do końca rozpaczliwie walczyliśmy, by chociaż zremisować.

Zagraliście po dwutygodniowej przerwie. Nie zaszkodziła wam?

Nie mówmy o czymś takim, nie dywagujmy. Ciężko pracowaliśmy, by ten mecz wygrać, ale się nie udało.

Kolejne spotkanie również zagracie z beniaminkiem - Zagłębiem Lubin.

Wiemy, co w sobotę zrobiliśmy źle i na wyjazd będziemy jechać z myślą, by zmazać plamę i wygrać, bo to jest nam teraz najbardziej potrzebne.

Jak wyglądała z pana perspektywy sytuacja z 11. minuty, kiedy sędzia odgwizdał pana faul na Jakubie Biskupie?

Wydawało mi się, że trzymaliśmy się i Biskup wykazał się boiskowym cwaniactwem. Nagle puścił mnie i upadł. Muszę zobaczyć tę sytuację na powtórkach.

Zszedł pan z urazem. To coś poważnego?

Małe problemy z mięśniem, ale nie powinno to być coś poważnego. Zobaczymy, co pokażą badania.

Akcję bramkową na 3:2 goście przeprowadzili pana stroną. Nie dało się tego przerwać?

Zawahałem się czy iść na przecięcie piłki. Zauważyłem, że będzie ją ciężko złapać i potem musiałem gonić. Biorę tego gola na siebie, mogłem lepiej zareagować.

W siedmiu meczach straciliście pięć bramek, w sobotę aż trzy. Nie ma pan wrażenie, że ktoś do trybików maszyny „dobra defensywa” nasypał trochę piasku?

To nie jest w tej chwili ważne czy mamy najlepszą defensywę. Zobaczymy na koniec sezonu, po 37. kolejce.