Jarosław Gowin chce 140 tysięcy żołnierzy
– Poboru powszechnego nie będzie. To nieskuteczna forma obrony. Chcemy zwiększyć liczebność armii zawodowej. Wedle standardów NATO powinniśmy mieć armię 140-tysięczną. Mamy poniżej 100 tysięcy. Ta armia powinna być wzmocniona przez oddziały obrony terytorialnej – mówił w rozmowie z Radiem Kraków Jarosław Gowin. Polityk nie wykluczył również objęcia funkcji szefa Ministerstwa Obrony Narodowej.
Jarosław Gowin podkreślił rolę organizacji paramilitarnych, w które coraz częściej angażują się młodzi ludzie. Stwierdził, że trzeba ich przeszkolić tak, aby w sytuacjach kryzysowych mogli wspomóc armie w zabezpieczaniu gmin i regionów. Jak powiedział, nie obawia się posiadania przez nich broni.
– Oddziały w Finlandii i innych krajach są. Jest przykład Gwardii Narodowej w USA. To ludzie odpowiedzialni za bezpieczeństwo. Dla mnie jest przejmujące, że gdy na Azorach w Krakowie miano podjąć decyzję co umieścić na muralu to młodzi zdecydowali, żeby upamiętnić żołnierzy wyklętych. To piękny przykład patriotyzmu mieszkańców dzielnic i kibiców. W nich jest potencjał służby dla Polski – powiedział.
Prezes Polski razem zwrócił też uwagę, że współpraca z Prawem i Sprawiedliwością ma charakter programowy. W przypadku gdy Beata Szydło podtrzyma ofertę stanowiska w MON, powiedział, że podejmie to wyzwanie.