Jasne stanowisko Wisły w sprawie Szachtara i Wieczystej

Prezes Wisły Kraków Jarosław Królewski ogłosił, że w przyszłych rozgrywkach zespół operacyjny nie udzieli pomocy ukraińskiemu klubowi w rozgrywkach pucharowych i drugiej krakowskiej drużynie w ekstraklasie. 

Szef klubu po rozmowach z radą nadzorczą poinformował, że po czterech trudnych latach, Wisła musi się skupić teraz szczególnie na sobie.

–  Mamy wiele rzeczy to poprawy, dużo do nauczenia się, wiele różnych nowych możliwości wzrostu ale też przede wszystkim obowiązek traktować sprawy wiślackie i interes naszego klubu priorytetowo – żadne sentymenty i personalne relacje nie są ważniejsze od klubu – podkreśla Królewski.

Argumentuje, że organizacja dodatkowych meczów zabiera mnóstwo energii i zasobów, a Wisła jako beniaminek, będzie miała pod górkę w tym roku. Wisła, rzecz jasna, nie robiła tego charytatywnie. Z wyliczeń mediów wyszło, że zarobiła na organizacji spotkań ukraińskiej drużyny około 5 mln złotych.

Gigantyczna praca i gorąca rywalizacja 

 –  Mamy do wykonania gigantyczną pracę w obszarze komunikacji, marketingu, social mediów, sprzedaży i budowy marki Wisła Kraków. W sytuacji nowego wyzwania jakim jest Ekstraklasa dokładanie sobie kolejnych obowiązków i sprzedawanie usług dla innych podmiotów jest dla klubu biznesowo nieracjonalne – zarówno w krótkim, jak i długim terminie – uważa Jarosław Królewski. 

Prezes klubu przedstawia sprawę jasno, oprócz chłodnych kalkulacji, dochodzą też emocje

– To jest rywalizacja – o wynik, kibica, know-how i pozycję na rynku. Tych emocji w lidze będzie aż za dużo – stwierdza.

Mecz Wisła Kraków - Wieczysta Kraków
Mecz Wisła Kraków - Wieczysta Kraków
Mateusz Kaleta/LoveKrakow.pl

Troska o murawę

Z komunikatu płynie też informacja, że oba kluby mogą negocjować z miastem możliwości wynajmowania stadionu. Wisła się jednak z tego wpisuje. Wart dodać, że klub nie robił tego charytatywnie. Z wyliczeń mediów wyszło, że Wisła zarobiła na organizacji spotkań ukraińskiej drużyny około 5 mln złotych.

Królewski zastrzegł też, że cokolwiek się nie wydarzy, warunki murawy muszą być zapewnione na najwyższym poziomie, „aby największy klient stadionu i drugi partner mogli realizować swoją misję sportową na należytym poziomie”. 

–  Aby zapewnić minimum należy, dokonać inwestycji na poziomie kilku mln złotych w innym wypadku obie drużyny będą w zimowym okresie grać w błocie. Obecnie Wisła Kraków zarządza murawą (jest ona najlepsza w Polsce) i inwestuje w nią jak i jej ochronę znaczące środki – przestrzega Jarosław Królewski.