Jeden właściciel - jedna odpowiedzialność. Jak zakończy się spór o Muzeum Armii Krajowej?
Tydzień temu prezydent Krakowa, Jacek Majchrowski, poinformował, że nowy dyrektor Muzeum Armii Krajowej zostanie wyłoniony w drodze konkursu. Przedstawiciele Centrum Informacyjnego Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego w rozmowie z LoveKraków.pl stwierdzili, że „nie otrzymało ono jak dotąd żadnej oficjalnej informacji” w kwestii kandydatury Leszka Jodlińskiego. Oprócz tego, pojawiły się kontrowersje związane z organizatorem placówki. Pracownicy domagają się, żeby to Miasto Kraków było jedynym właścicielem instytucji.
W środę, 19 sierpnia, prezydent Jacek Majchrowski ogłosił, wbrew swojej wcześniej decyzji, że Leszek Jodliński nie będzie dyrektorem Muzeum Armii Krajowej im. gen. Emila Fieldorfa „Nila”. W oficjalnym oświadczeniu można było przeczytać, że wiąże się to z kontrowersjami dotyczącymi jego kandydatury. – W ostatnich dniach rozmawiałem z wieloma osobami na temat przyszłości muzeum i na temat kandydatury pana Jodlińskiego. Nie ma żadnych wątpliwości, że jest doświadczonym muzealnikiem i dobrym menadżerem, natomiast wiele osób jako problem wskazywało kontrowersje wiążące się z jego nazwiskiem – stwierdził prezydent miasta.
Dlatego też uznał, że w tej sytuacji „najlepszym rozwiązaniem będzie ogłoszenie konkursu na stanowisko dyrektora”. Majchrowski dodał również, że jedno z najmłodszych krakowskich muzeów potrzebuje stabilizacji i uporządkowania spraw własnościowych oraz uspokojenia pracowników. Przypomnijmy, że nazwisko Leszka Jodlińskiego pojawia się najczęściej w kontekście wystawy przygotowywanej jeszcze podczas pełnienia funkcji dyrektora w Muzeum Śląskim. Jej scenariusz dotyczący historii Górnego Śląska był w dużej mierze prowadzony z perspektywy niemieckiej.
MKiDN: „Nie otrzymaliśmy oficjalnej informacji”
Muzeum zarządza Miasto Kraków wraz z Województwem Małopolskim, które umowę dotyczącą utworzenia, prowadzenia i finansowania zawarły w 2000 r. Centrum Informacji Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego w rozmowie z LoveKraków.pl przyznało, że „nie otrzymało dotąd żadnej oficjalnej informacji co decyzji prezydenta w kwestii obsady stanowiska dyrektora Muzeum Armii Krajowej”. Na pytanie, dlaczego już wcześniej nie można było przeprowadzić konkursu na to stanowisko, przedstawiciele odpowiedzieli, że „kwestie dotyczące powołania dyrektora instytucji kultury reguluje art. 15 i 16 ustawy z dnia 25 października 1991 r. o organizowaniu i prowadzeniu działalności kulturalnej (Dz. U. z 2012 r. poz. 406, z późn. zm.)”.
Oznacza to ni mniej, ni więcej, że do wyłonienia dyrektora placówki, musi zostać zorganizowany konkurs.
Jeden właściciel. Jedna odpowiedzialność
Do kontrowersji związanych z konkursem na stanowisko dyrektora dochodzą również te dotyczące przynależności placówki. W oświadczeniu wystosowanym przez przewodniczącego Komisji Zakładowej NSZZ „Solidarność ‘80”, Mieczysława Gałązki czytamy, że „fakt, że nasze Muzeum posiada dwóch organizatorów: Miasto Kraków oraz Województwo Małopolskie, zdecydowanie utrudnia naszą codzienną pracę. Przychylamy się do propozycji, aby jedynym właścicielem było Miasto Kraków, które w większym stopniu angażuje się w sprawy Muzeum”. W tym miejscu warto podkreślić, że w porozumieniu zawartym pomiędzy Fundacją Muzeum Historii Armii Krajowej a Muzeum Armii Krajowej widnieje wpis dotyczący przekazania przez Fundację eksponatów na rzecz Miasta Krakowa.
Osoba związana z Muzeum Armii Krajowej przyznała, że jeden właściciel to mniej komplikacji. – To jedna odpowiedzialność i struktura. Ponadto, miasto jest właścicielem budynku przy ul. Wita Stwosza 12 i lepiej dba o muzeum. Mam tutaj na myśli finansowanie naszej działalności. Kombatanci właśnie miastu przekazali pamiątki – stwierdza. – Jeżeli chodzi o powołanie nowego dyrektora, to mamy nadzieję, że będzie kontynuował dzieło poprzednika.
Kiedy zapytaliśmy przedstawicieli Centrum Informacji, jak Ministerstwo odnosi się do próśb pracowników dotyczących właściciela jednostki, otrzymaliśmy odpowiedź, że do ministerstwa nie wpłynęły informacje dotyczące ewentualnej zmiany organizatora.
A może Ministerstwo Obrony Narodowej?
Na temat sytuacji w Muzeum wypowiedział się również Bogdan Klich, senator Platformy Obywatelskiej i były minister obrony nardowej. – Muzeum Armii Krajowej to ogromny atut Krakowa. Takiego muzeum nie ma nigdzie indziej. Należałoby go uwolnić od potencjalnego sporu, który mógłby się pojawić pomiędzy zarządzającymi. Bo nawet jeśli teraz prezydent dogaduje się z marszałkiem, to nie ma pewności, że tak będzie w przyszłości – przyznaje w rozmowie z LoveKraków.pl. – Kilka lat temu wprowadziłem do programu Rozwoju Muzealnictwa Wojskowego, aby muzeum znalazło się pod zarządem Ministerstwa Obrony Narodowej. Wtedy instytucja miałaby stabilne finansowanie z budżetu państwa i poczucie bezpieczeństwa.