Jedna niepozorna decyzja prezydenta. Nowa trasa pod znakiem zapytania

W 2025 roku miasto nie skorzystało z prawa pierwokupu działki przy ul. Bagrowej, gdzie w jednym z wariantów Trasy Nowobagrowej planowano węzeł drogowy. Dziś wraca tam temat zabudowy mieszkaniowej i pytania o trzecią obwodnicę Krakowa.

Decyzja z 2025 roku wraca jak bumerang

Chodzi o niewielką, trójkątną działkę tuż przy ul. Bagrowej, na granicy Zintegrowanego Planu Inwestycyjnego „Rejon ulic Mierzei Wiślanej i Bagrowej”. 14 sierpnia 2025 roku ówczesny prezydent Krakowa nie skorzystał z prawa pierwokupu tej nieruchomości, mimo że miał taką możliwość. 

Problem w tym, że w jednej z pierwszych koncepcji Nowobagrowej, przygotowywanej na zlecenie Zarządu Inwestycji Miejskich, właśnie na tej działce rysowano fragment węzła tramwajowego.

Były radny miasta Jacek Bednarz przypomina, że kolizja z tą jedną działką nie blokuje całkowicie budowy Trasy Nowobagrowej, ale może ograniczyć zakres inwestycji. – Może się nie uda zrealizować całego wariantu, który był w koncepcji – zaznacza.

„Miasto powinno wrócić do Nowobagrowej i Ciepłowniczej”

Agata Wnuk/LoveKraków.pl

Bednarz wspomina, że sprawa wyszła na jaw, gdy powstawała pierwsza koncepcja przygotowywana dla ZIM-u. W jednym z wariantów dołożono do układu drogowego linię tramwajową w kierunku wschodnim. Wtedy okazało się, że projektowany ślimak węzła zahacza o prywatną dziś działkę.

– Kiedy inwestor uzyskał pozwolenie na budowę, chciał ją sprzedać, ale miasto, mimo że działka wcześniej była miejska, nie skorzystało z prawa pierwokupu – mówi były radny.

Jego zdaniem kluczowe jest teraz, by uporządkować wizję rozwoju całego rejonu – od Płaszowa po Rybitwy. 

Generalnie miasto powinno wrócić do tematu Nowobagrowej i Ciepłowniczej. Skonsultować, uzyskać akceptację wszystkich jednostek i mieć opracowanie, które pokaże, gdzie coś koliduje. Bo inaczej dopuścimy zabudowę przy Mierzei Wiślanej i Bagrowej, a do układu drogowego będziemy wracać za kilka lat, już bez miejsca na sensowne rozwiązania – ostrzega.

Tunel zamiast „rozrywania” dzielnicy

– Przekonywałem i przekonuję, że te trasy powinny być realizowane w układzie tunelowym, aby tkanka miejska nie została rozryta – podkreśla.

W jego ocenie, jeśli miasto poważnie myśli o rozwoju tej części Krakowa, nie może pozwolić, by trzeci element obwodnicy „zniknął” tylko dlatego, że brakuje aktualnej koncepcji.

Nowopłaszowska, ZPI i ryzyko „zakorkowania” Płaszowa

Dodatkowym elementem układanki jest Zintegrowany Plan Inwestycyjny przy ul. Wielickiej. Według relacji byłego radnego, Zarząd Dróg Miasta Krakowa uznał, że obecny układ drogowy w tym rejonie nie udźwignie docelowego ruchu. 

Stąd pomysł na Nowopłaszowską – ulicę, która miałaby biec wzdłuż terenów Telefoniki i odciążyć ich obszar, kierując ruch w stronę ronda na końcu ul. Saskiej, przy ul. Gromadzkiej.

Bednarz ostrzega jednak, że takie rozwiązanie jest obarczone ryzykiem. – To wariant najtańszy, ale nie możemy go szykować tylko dla nowych mieszkańców. Będą z niego korzystać także kierowcy zjeżdżający z Wielickiej i Nowosądeckiej. Wtedy blokowałby się cały Płaszów. Chciałbym tego uniknąć – mówi.