Jednak wypowiedzieli umowę. Narasta spór o przychodnię w Mistrzejowicach

Mimo wcześniejszych zapewnień władz miasta, przychodnia na os. Złotego Wieku 23 straciła umowę najmu. Mieszkańcy mówią o poczuciu zdrady i chaosie informacyjnym.

Umowa jednak wypowiedziana

Sprawa przychodni lekarskiej na os. Złotego Wieku 23 wraca z nową siłą. Choć jeszcze jesienią mieszkańcy słyszeli uspokajające deklaracje ze strony magistratu, dziś wiadomo już, że Spółdzielnia Mieszkaniowa „Mistrzejowice” wypowiedziała umowę najmu podmiotowi prowadzącemu placówkę. To potwierdza obawy, które od miesięcy zgłaszali pacjenci i lokalni społecznicy.

Placówka działa w tym miejscu nieprzerwanie od 1972 roku. Najpierw jako Przychodnia Rejonowa nr 8, a od 2000 roku pod szyldem spółki Apex-2000, realizującej świadczenia w ramach kontraktu z Narodowym Funduszem Zdrowia. Z jej usług korzysta blisko 8 tysięcy pacjentów, głównie seniorów z Mistrzejowic.

Interwencja radnego i oskarżenia o „fake newsy”

Jednym z pierwszych, którzy publicznie alarmowali o możliwych zmianach, był radny miejski Łukasz Gibała. Jak przypomina, sygnał od mieszkańców pojawił się już latem ubiegłego roku.

– Jeszcze w sierpniu zaniepokojeni mieszkańcy zaalarmowali mnie o ogłoszeniu, w którym spółdzielnia szukała nowego najemcy dla budynku, w którym od ponad pół wieku mieści się przychodnia – mówi Gibała w rozmowie z LoveKraków.pl.

Łukasz Gibała
Łukasz Gibała
Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl

Radny podjął interwencję i – wobec braku odpowiedzi ze strony spółdzielni – złożył interpelację do prezydenta Krakowa. Reakcja Aleksandra Miszalskiego była, jak ocenia Gibała, zaskakująca.

– Zamiast rzetelnej weryfikacji faktów doczekaliśmy się filmiku, w którym oskarżył mnie o szerzenie fake newsów i sianie paniki, zapewniając, że o żadnej likwidacji nie ma mowy – podkreśla lider Krakowa dla Mieszkańców.

Zapewnienia prezydenta kontra rzeczywistość

3 października prezydent Aleksander Miszalski publicznie dementował pogłoski o zagrożeniu dla przychodni. Mówił wprost: – „To po prostu normalny fake news”. Zapewniał też, że spółdzielnia nie planuje ani likwidacji placówki, ani zmiany przeznaczenia terenu.

Aleksander Miszalski
Aleksander Miszalski
Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl

Dziś jednak wiadomo, że umowa najmu została wypowiedziana. Informację tę potwierdziła sama przychodnia, publikując dramatyczny apel do pacjentów i mieszkańców Mistrzejowic.

Jak podkreślono, Apex-2000 przez lata inwestowała własne środki w remonty i dostosowanie budynku do norm sanitarnych, nie posiadając żadnych zaległości finansowych wobec spółdzielni.

– Czas zweryfikował te zapewnienia – komentuje Łukasz Gibała. 

Polityka spod znaku ‘cóż szkodzi obiecać’ kolejny raz uderzyła w Krakowian. Ważniejszy okazał się szybki polityczny atak niż realne bezpieczeństwo zdrowotne tysięcy pacjentów
Łukasz Gibała

Stanowisko spółdzielni: „Nie likwidujemy przychodni”

Spółdzielnia Mieszkaniowa „Mistrzejowice” konsekwentnie odpiera zarzuty o zamiar likwidacji ośrodka zdrowia. W oficjalnym oświadczeniu zapewnia, że nie planuje likwidacji przychodni ani budowy bloków czy biurowców w jej miejscu.

„Absolutnie nie zamierzamy likwidować ośrodka zdrowia. Deklarujemy podjęcie działań, aby taka działalność była w dalszym ciągu prowadzona dla naszych mieszkańców w ramach kontraktu z NFZ” – czytamy w komunikacie.

Spółdzielnia przypomina również, że miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego, obowiązujący od 2017 roku, całkowicie wyklucza rozbudowę, nadbudowę czy zmianę funkcji budynku. Zapisy te zostały wprowadzone m.in. na wniosek samej spółdzielni i przy poparciu około 1900 mieszkańców.

Przychodnia na os. Złotego Wieku 23
Przychodnia na os. Złotego Wieku 23
Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl

Pacjenci między polityką a niepewnością

Choć formalnie nikt nie mówi dziś o likwidacji przychodni, wypowiedzenie umowy najmu stawia jej przyszłość pod dużym znakiem zapytania. Dla pacjentów, zwłaszcza starszych, oznacza to niepewność i obawy o utratę dostępu do lekarzy, których znają od lat.

– Nowoczesne zarządzanie najwyraźniej polega na uśmiechaniu się do kamery, gdy za plecami seniorzy tracą dostęp do swojego lekarza – podsumowuje Gibała.

Narastające napięcie wokół sprawy przychodni wpisuje się w szerszy kryzys zaufania do władz miasta. 

Jak zauważa radny, mieszkańcy coraz wyraźniej okazują swoje niezadowolenie, podpisując się pod wnioskiem o referendum w sprawie odwołania prezydenta Krakowa.

Nic dziwnego, że mieszkańcy mają już dość tej fasadowej polityki i masowo podpisują się pod wnioskiem o referendum w sprawie odwołania Aleksandra Miszalskiego. Tempo zbiórki jest wymowne – 40 tysięcy podpisów w zaledwie dwa tygodnie to jasny sygnał, że Krakowianie nie dają się już nabierać na puste obietnice
Łukasz Gibała

Na razie jedno jest pewne: strach mieszkańców, przed którym jeszcze niedawno przestrzegali społecznicy, okazał się uzasadniony. A przyszłość przychodni na os. Złotego Wieku 23 pozostaje niejasna.