Jestem szczęśliwa, gdy moje dziecko oddycha

4 piętra to dla pani Dominiki Mount Everest, który zdobywa codziennie z wózkiem i niepełnosprawną córeczką Klaudią. Mówi, że miłość  dziecka dodaje jej sił do pokonania każdej przeszkody.

Klaudia urodziła się z zespołem wad genetycznych i podczas pobytu w szpitalu została zarażona gronkowcem. Dziś ma 8 lat, nie mówi, nie chodzi, nie ma dobrze rozwiniętej postawy ciała. Dziewczynka mogła tylko leżeć, a pani Dominika musiała nosić ją na rękach.

– Nie było nas stać na specjalny fotelik dla Klaudii, który ułatwił by jej prawidłowy rozwój. Marzyłam o nim - najbardziej w życiu pragnę szczęścia mojego dziecka – mówi poruszona mama.

Nie odpuszczam

Pani Dominika samodzielnie opiekuje się Klaudią, przez co trudno jej podjąć stałą pracę. Gdy tylko ma wolny moment, dorabia sprzątając. Kobieta nie poddaje się nawet na chwilę: - Jak ja sobie odpuszczę, to będziemy cały czas stały w miejscu – mówi. Dlatego codziennie zabiera córkę na zajęcia do szkoły specjalnej, a w domu poświęca dużo czasu na rehabilitację - nauczyła się jej z książek i Internetu. Chce jak najwięcej sama ćwiczyć z Klaudią, bo rehabilitacja to dla nich duży wydatek. Dzięki poświęceniu mamy, dziewczynka odżywia się normalnie, mimo obaw lekarzy, że nigdy nie będzie to możliwe.

Możemy żyć normalniej

Niespodziewanie marzenie dzielnej kobiety o wózku dla Klaudii się spełnia. Trafiają do niej wolontariusze SZLACHETNEJ PACZKI, znajduje się darczyńca – pan Paweł, który prezentuje dziewczynce specjalistyczny wózek. – Nie mogłam uwierzyć, że spotkało nas tyle dobra, że ktoś obcy się nami zainteresował – opowiada ze łzami pani Dominika. – Teraz możemy żyć normalniej – dodaje.

Dzięki Paczce kobieta uwierzyła, że nie jest ze swoimi wyzwaniami sama. Ma na kogo liczyć. Może cieszyć się teraźniejszością i z nadzieją patrzeć w przyszłość. – Jestem szczęśliwa każdego dnia, kiedy moje dziecko oddycha – mówi przytulając córeczkę.

Wszystko zaczęło się w Krakowie

Historia Pani Dominiki i jej córeczki to tylko jedna z setek tysięcy historii, które przez cały rok wydarzają się dzięki SZLACHETNEJ PACZCE i ludziom, których łączy. W wszystko rozpoczęło się w 2001 roku w Krakowie. To tu ks. Jacek WIOSNA Stryczek razem z młodymi ludźmi z duszpasterstwa akademickiego pomógł w pierwszej edycji 30 rodzinom w potrzebie. Dziś Paczka stałą się już ogólnopolską tradycją Polaków – tylko rok temu pomoc otrzymało 20 771 rodzin w całej Polsce i aż 837 rodzin w samym Krakowie.

Zastrzyk w samo serce

- Zmiana życia potrzebujących rodzin może stać się także Państwa udziałem - mówi ks. Jacek WIOSNA Stryczek, przywódca Paczki. - Przekazując swój 1% na Paczkę, trafiają Państwo prosto w serce. Bo tak, jak serce zasila cały organizm, tak 1% sprawia, że możemy żyć, działać, pomagać – podkreśla.

Przekaż 1% na SZLACHETNĄ PACZKĘ. To bardzo ważne dla najbardziej potrzebujących w Krakowie: osób starszych i schorowanych, rodzin dotkniętych niepełnosprawnością lub nieszczęściem, samotnych rodziców. KRS 00 00 05 09 05.

Chcę pomóc. Przekazuję 1% >>